i aspiryna, to towarzystwo, z jakim przyszło spędzic mi niedzielne popołudnie. Jestem podziębiona, po zaszłotygodniowych wysiłkach zarówno fizycznych, jak i intelektualnych. Praca postawiła mi wysoką poprzeczkę, a ja ambitnie się jej trzymam. Staram się zadbac o formę, więc z jednego wysiłku pcham się w drugi, a efekt, jak widac, niemalze opłakany. Ale satysfakcję mam, że mogę pozwolic sobie na błogie lenistwo :) bez wyrzutó sumienia, bo przecież o zdrowie dbac jakoś trzeba. Ku pocieszeniu obok mnie wazonik z Truflami- ulubione łakocie, starych dobrze znanych filmów kilka i cała, krótsza niedziela, która się nie dzielę- moja :) jak szkoda, że ten czas tak gnac musi..
Pozdrawiam i spokojnego dnia życzę :)
Dziś obudziła się we mnie mała melancholia, która postanowiła przypomniec mi, ile w ostatnim półtora roku... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (3)