wczoraj spotkałam kolejną kobietę na swojej drodze, która użalał się koleżance, że facet już nie jest taki jaki był, jak w pierwszym miesiącu, kiedy sie poznali...Przechodząc, powiedziałam, żeby się nie przejmowała, bo w końcu to tylko facet, pożyczyłam dużo uśmiechu i poszłam dalej. To zapewne kolejny z osobników, który, tak jak tytuł pewnej amerykańskiej komedii " He is just not that into you"..Więc po co tracić lata świetlne na łzy i rozmowy o nim z koleżanką..? Dlaczego nie napić s czytaj więcej »
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.