Wczoraj uświadomiłam sobie, że moje dawne marzenie, o Shreku, nie Księciu, ziściło się, kilka lat temu. Ale coż, ja jednak nie jestem Fioną, która zrobi dla Ogra wszystko. Więc, w woli domysłu, co potwierdzę, Shrek odszedł, ja sama nie wiedziałam co sie dzieje. Jednakże od jakiegoś czasu, głośno myślę o Księciu z bajki, z gitarą, o rockowym głosie, przystojnym, opiekuńczym mężczyźnie..Pozostałam więc pierwotną Fioną, Księżniczką, która musi się rozwijać, dla której to trzeba rzucić wszytsko i czytaj więcej »
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.