Doszłam, w wolnym tempie do mety pewnego prawie przeszłego czasu. Następują bowiem w moim życiu ostatnio burzliwe, acz stopniowe metamorfozy. Mój mózg oswaja mnie z nimi w snach, które podłóg sennika, mówią o zmianach egzystencjalnych. W tymże samym przekonaniu utrzymuje mnie moja Rodzicielka. Sama dostrzegam, jakby jeszcze bolesny 'poród' innej mnie, ale mam nadzieję, że na lepsze mi to wyjdzie, na spokojniejsze, bardziej szczęśliwe. Po raz kolejny ważni ludzie odchodzą z mojego życia, oddal czytaj więcej »
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.