tym razem prognozy się sprawdziły i weekend piękny był...
ciepło, słonecznie... aż chciało się wychodzić z domu...
wczoraj ogromnie długi spacer, po piasku, brzegiem morza... razem z A. przeszłyśmy ok. 8 km. ale było cudnie... czułam słońce na skórze... mrrr
buźka sama się uśmiechała :D
wieczorem "Zielona mila" z Tomem Hanksem... niesamowity film... jakoś nigdy wcześniej nie miałam okazji go obejrzeć... no i wzruszenie i łzy na końcu mnie nie ominęły...
dziś leniwa niedziela... poranek bez pośpiechu...
kawa, śniadanie... obiad - kontynuacja z wczoraj, więc się nie napracowałam...
potem kawa u mamy... i jakoś mnie naszło na ciasto...
popołudnie pachniało mi w domu malinami a biszkopt stygł sobie powolutku...
przed ósmą wpadła A. na ciacho, dobrą herbatkę i film, niesamowicie poruszający i mądry "Joe Black" z Anthonym Hopkinsem i Bradem Pittem :)
Staram się wykorzystywać chwile dla siebie, na relaks, póki mogę i póki jest okazja... bo potem, już od jutra znów praca, praca, praca :)
bo warto mieć kilka pięknych wspomnień :)
no i trzeba kochać i być kochanym... choć raz, szaleńczo, namiętnie...
i być otwarym i gotowym, gdy piorun uderzy :)
...
Miłej nocy Dziewczyny :D i dobrego tygodnia :D
że mieszkam na końcu świata... Mam przyjaciółkę, nie, to za duże słowo, mam koleżankę... te, które znają... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (4)