mój telefon dzisiaj... hmmm jest poniedziałek, więc taki pewnikiem będzie cały tydzień...
w dodatku jest to wielce prawdopodobne biorąc pod uwagę moje plany...
korki ruszyły pełną parą... niespodziewanie szybko...
myślałam, że moje pociechy dadzą mi odsapnąć do połowy miesiąca... a tu lipa :)
trza pracować :D
ale dobrze jest :D
wymyśliłam też sposób, żeby wziąć kredyt i nie osiwieć zbyt szybko... ale to do realizacji w przyszłym roku szkolnym, ostatecznie kolejnym :)
czasem wpadam na dobre pomysły :D
teraz podstawa to zorganizowanie sobie planu tak, abym mogła też coś zjeść... :) martwiłam się nabytymi dwoma kilogramami przez wakacje... pewnie zgubię je w ciągu tygodnia :)
za kilka minut przyjdzie A. Chcemy troszkę popracować :) i poplotkować :)
ja mam sto pytań do w sprawie wychowawstwa, bo to moje pierwsze :/
przede mną też zebranie z rodzicami moich szkolnych wychowanków i spotkanie z dyrekcją prywatnej szkoły :) nie ma to jak trzy etaty :D
póki co zapału do pracy we mnie dużo :) oj dużo :) bo ja jednak mam pracoholistyczne zapędy :)
mniej czasu na myślenie... a jest o czym...
w dodatku wymyśliłam sobie, że zacznę się uczyć francuskiego, ot tak, żeby się dogadać... płynności takiej jak w angielskim nie zamierzam osiągnąć na razie... chociaż kto wie, co mi stuknie... :) ale w końcu trzeba mózg ćwiczyć, a co...
niech się nie leni... tym bardziej, że na razie odpuściłam studia na ten rok...
co za dużo, to wiadomo co :) nie chcę dołów łapać potem, że nie daję rady... :)
no dobra kobietki, miłego wieczoru i całego tygodnia!!!
że mieszkam na końcu świata... Mam przyjaciółkę, nie, to za duże słowo, mam koleżankę... te, które znają... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (27)
zastanawiam się też nad zrobieniem podyplomówki aby uczyc języka polskiego jako języka obcego, bo we Wrocku jest sporo obcokrajowców:)