Doszlo do tego,ze w koncu sie poplakalam.Musialam gdzies wyladowac napiecie.Szkoda mi tylko samochodu no i pieniedzy,ktore bede musiala dac blacharzowi i lakiernikowi.
A wszystko to dlatego,ze faceci moze i sa dobrymi kierowcami,ale chamami na ulicy.Przepraszam za wyrazenie,ale nie przychodzi mi inne do glowy.Wracalam do domu,po juz dosc ciezkim dniu.Od rana w biegu,dziecko odstawic do szwagierki,silownia,pojechac po dziecko,supermarket,dziecko biegajace w te i z powrotem,poczta i oczywiscie super dluga kolejka,marudzace dziecko i na koniec to!!!
Mieszkam na obrzezach jednego z miast niedaleko Rzymu.To jest czesc przypominajaca wies,duzo terenow jest przeznaczonych na uprawe drzew oliwkowych.Domy nie sa polozone jeden obok drugiego,nie jezdzi tedy nawet komunikacja miejska.Stad kazdy musi miec samochod.Okolice te sa tez troche zapomniane przez wladze miejskie,m.in.droga.Jest bardzo waska.Miedzy sasiadami jistnieje niepisana umowa,przepuszczamy sie,ten,ktory jest blizej szerszej czesci drogi lub jakiejs dziury przepuszcza drugi samochod.Dzisiaj niestety na mojej drodze stanal mlodociany cymbal,ktory cwaniakowal przed swoja pasazerka.Tak mi zajechal samochod,ze myslalam,ze go zabije na miejscu.W dodatku zaczal sie ze mna klocic.Oczywiscie dowiedzialam sie,ze baby nie powinny siadac za kierownice.Jestem dobrym kierowca,mam prawo jazdy od 10 lat.Jezdzilam i w Polsce i tutaj.Daje sobie bez problemu rade z korkiem w Rzymie i szalenstwami w Neapolu.I nie pozwole sobie,zeby jakis malolat mowil mi,ze baba za kierownica to strach.Z doswiadczenia nie tylko osobistego wiem,ze kobiety sa ostrozniejsze i rozwazniejsze za kierownica.
Szkoda mi tylko samochodu,kupilam go w pazdzierniku.No i nic,poklelam sobie niezle w duchu,potem opowiadajac wszystko mezowi poplakalam sie.I tak mi minal dzien.Jutro musi byc lepiej!
No i stalo sie! Znalazlam go wczoraj. Przygotowujac farbe, bo kolorek mialam zrobic wypatrzylam tego intruza.... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (4)
A.
Ale nie moge nie myslec o kosztach,niestety.No coz jakos to zalatwimy.Na pewno trzeba bedzie zlozyc raport dla ubezpieczalni,ale jak oni cos zaplaca to moj syn bedzie juz pelnoletni.Dzisiaj samochod widzial juz blacharz i lakiernik,doprowadza go do poprzedniego stanu,wszystko bedzie dobrze.
Ha,ale co sie strachu i nerwow najadlam to moje.
C'est la vie .