Wyglada na to, ze tytul, ze znanej komedii, bedzie mi towarzyszyc caly dzien.
Sama godzina , o ktorej to pisze juz swiadczy o tym, ze ten dzien zaczyna sie pechowo. Futrzakowi ktos wmontowal jakies motorki pod ogonem, albo uruchomil sie program ADHD w jego glowie. Z poltora godziny temu zmusil mnie do emigracji z sypialni ( gdzie mily sen "przenosil mnie" w dalekie krainy) do pokoju zwanego u nas szumnie salonem. Snu nie opisze, gdyz nie pamietam, ale wiem, ze byl mily Niestety futrzak uznal, po pierwsze, ze jest glodny, po drugie ze ta godzina odpowiednia jest na zabawe, do ktorej to zaprasza. W sumie lepiej, aby jedna osoba nie spala, niz obie, wiec stad moja emigracja. Proba ignorowania go , nic nie daje, bowiem zrzuca wszystkie papiery jakie sa w moim otoczeniu, co daje szczegolne efekty dzwiekowe. Proponuje, drogim Czytelniczkom sprawdzic, jaki to przyjemnie usypiajacy jest odglos szelesczacego papieru :(. Oczywiscie, jak trzeba, bedzie wstawac, to futrzak, zwiniety w klebek, w najlepsze bedzie drzemal przy moim policzku, tak jakby chcial powiedziec, "Zostan w domu, zobacz jak cieplutko i miekko. Jak mozesz nie doceniac uroku kociego futerka ? Praca to nie mysz, nie ucieknie." Ostatnim razem, docenianie tych urokow spowodowalo moje godzinne spoznienie do pracy. Tym razem sie nie dam, nie zasne :) Zwlaszcza, ze na sniadanie czeka na mnie ulubiony tort Sachera. Pomimo przekonania, o wyzszosci herbaty nad kawa, zrobie dobra kawe, ksiazka i na 30 minut, zapomne, ze nie lubie poniedzialkow. Dzisiejszy tekst mial byc dluzszy, o tym co wszyscy wiedza a tytul, nie pozostawia watpliwosci, ale napisze o tym pozniej, gdyz mysl o torcie dekoncentruje moje szare komorki, tak uzaleznione od dostawy swiezego magnezu czy innej czekoladowej endorfiny.
Na przekor tytulowi, zycze Wam milego dnia.
A.
Znowu tu wracam. Nie wiem jak napisać ten tekst - wszystko we mnie przemieszane, myślę, że zbyt... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (7)
mam nadzieję, że tort dostarczył Ci energii. Ja ratuję się kawą, ciśnienie chyba jest zupełnie zabójcze.
A.