Mam problem, z opisaniem dzisiejszego dnia. Nie chodzi nawet o fakty, ale o moje przemyslenia i odczucia. Gdyby brac moje emocje to wszystko takie ..., no wlasnie nie wiem jeszcze jakie.
Moge opisac caly dzien, ale czy suchy opis faktow dzisiejszego dnia jest dla kogolwiek interesujacy, oprocz mnie. No dobrze, pisze to dla siebie, aby kiedys wrocic do tych dni i je przemyslec. Wiec przepraszam, jesli przynudzam.
1.Wyjazd wczesnie rano, droga niezla, jadac sluchamy Dire Straits - jakbysmy jechali na wakacje
2. Lekarz przyjal nas szybko.
Teraz nie wiem, co napisac. Wynii pooperacyjny bardzo dobry, byla tylko mala zmiana, wezly nie ruszone. Ale rodzaj nowotworu dosc inwazyjny. Ze wzgledu na jego inwazyjnosc, pomimo malego zaawansowania bedzie chemioterapia.
Coz jeszcze badania i po Swietach zaczynamy. Nie wiem co pisac cieszyc sie z wyniku (brak przerzutow) czy nie cieszyc (hist-pat). Dobrze, ze M. znosi to dobrze psychicznie, przed powrotem, obiad w "kultowej" restauracji'', zdjecia na pamiatke.
Dziwne to wszystko. Nie wiem co pisac, musze przemyslec...
A
Znowu tu wracam. Nie wiem jak napisać ten tekst - wszystko we mnie przemieszane, myślę, że zbyt... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (9)
A ja jestem z Wami całym sercem :)
pozdrawiam serdecznie
M. otrzymujac ja moze cierpiec :(.
Pozdrawiam Was cieplo
A.
Trudno, że przez cierpienie ale ku dobremu. To anioły Was prowadzą! Pozdrawiam i przesyłam same dobre myśli.
Pozdrawiam cieplutko.
Przepraszam.
Najważniejsze, że wszystko jest uchwycone w odpowiednim czasie. A chemioterapia - to dodatkowe zabezpieczenie, takie trochę na wyrost. Ale chyba dobrze, że lekarze są zapobiegliwi.
Sciskam Was bardzo mocno i serdecznie,
Buziaki.