Dziękuje, za miłe przyjęcie na tym portalu. Co powoduje ze ten portal jest taki mi bliski i prawdziwy ?
Dawno temu na Festiwalu Piosenki Aktorskiej Krystyna Janda śpiewała piosenkę której słowa, w przybliżeniu brzmiały „Wielki wojownik wrócił z wielkiej wyprawy,.Był dumny ze swojego zwycięstwa. Przywiózł, ze sobą małą filiżankę oraz księgę której nigdy nie przeczyta. Dopiero kobieta zwróciła uwagę na urodę kruchej filiżanki i wypiła w niej herbatę oraz przeczytała książkę. Taki jest ten portal, takie bywają wasze dzienniki. Takie jesteście Wy Szanowne Panie – to jest wasze bogactwo ! Piszecie o rzeczach ważnych bez napuszenia, bez agresji, często mądrze. Zwracacie uwagę na istotę rzeczy a nie formę.
Dobrze tu wśród Was się czuję, ale cały czas obawiam się , ze swoją obecnością na tym portalu naruszam waszą intymność., że w najlepszym razie będziecie mnie traktować jak pewnego rodzaju „dziwałdlo”
Więc dziekuję zwłaszca Ewjo, która zaprosiła mnie do grona znajomych. Jest to sygnał, ze być może kilka z Was mnie akceptuje tutaj a jest to dla mnie istotne. Dziękuje za Wasze komentarze
Pisanie dziennika, pozwala mi spojrzeć na siebie, tak trochę z boku. Pozwala artykułować moje odczucia w związku z chorobą mojej Kochanej . Ten dziennik jest moją autoterapią, chwilą refleksji, zapanowaniem nad oczywistym dla mnie stresem. Zwłaszcza uwielbiam czytać wasze wpisy. Praktycznie bardzo często zaglądam tutaj, czy przez komputer (dom, praca) czy przez telefon (stad czasami piszę bez polskich czcionek) i czytam. To taki mój codzienny nawyk. Dzięki Wam jestem bogatszy.
Niedługo jest 8 marca. Co mam z tym zrobić. Po pierwsze nie każda z Pań lubi to Święto, po drugie hm: nie mam wyboru jestem „M” ale czuję się „K” i z nic nie poradzę, że z tą lepszą połową ludzkości się identyfikuje i tej Kobiecości tak mocno Wam zazdroszczę.
Więc tak „mało feministycznie” :) jest składać Wam życzenia. Dlatego może inaczej: Niech przemówi wiersz Wisławy Szymborskiej
„Portret Kobiecy”
„Musi być do wyboru.
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha, albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską”
Z przyjaznią i podziękowaniem dla Was
Ada
Znowu tu wracam. Nie wiem jak napisać ten tekst - wszystko we mnie przemieszane, myślę, że zbyt... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (5)
ev