Od lat przychodzil do nas. Byl mily i uprzejmy. Wydawal sie byc profesjonalista. Dlatego ubezpieczyl mnie na zycie, ubezpieczyl nasze dziecko. Oczywiscie fundusze emerytalne moje i mojej zony zalozylismy we wskazanej przez niego firmie. Nasz doradca ubezpieczeniowy. Ostatnio pojawil sie ponownie z "super-oferta". Staralem, sie w grzeczny sposob, powiedziec mu, ze na razie dziekuje. Mamy inne problemy, nawet bardzo konkretnie wyjasnilem jakie. Nie zrezygnowal. Dwa razy juz dzwonil, zebym sie jednak zdecydowal, bo to jedyna taka okazja. Nie mam glowy, ani ochoty do zajmowania sie obecnie tego typu problemami. Grzecznie mu to tlumaczylem. Czy naprawde musze byc nie uprzejmy ? aby zrezygnowal.
Znowu tu wracam. Nie wiem jak napisać ten tekst - wszystko we mnie przemieszane, myślę, że zbyt... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (1)