Moje Kochane, dziękuję Wam za wszystko. Pamiętacie o mnie, a to dla mnie ważne. Jolku Kochany, widzisz zapomniałam Cię wymienić w przeprosinach. Ale to nie znaczy, że nie mam Was wszystkich w serduchu. Laleczka - niech ten mąż już będzie były, Mira - byle szybciej...
Przed chwilądowiedziałam się, że Eva M. której bardzo kibicowałam nie żyje. Czytałam jej pamiętnik od końca zeszłego roku, czekając na każdy wpis. Mimo, że przegrałą walkę o swoje życie, wygrała każdą sekundę którą przeżyła. Ktoś inny niż świat jej teraz za to odpłaci.
Wiele osób walczy o swoje życie każdego dnia. Wierzę, że taka siła góry przenosi...
anirIBardzo lubię i szanuję Panią Grocholę. Nie ukrywam, że natchneła mnie do takiej odpowiedzi właśnie jej wypowiedź. Oraz jeżeli Pani Grochola poczuła by się obrażona lub urażona i uznała by to za plagiat, bardzo przepraszam. Jednak przypominam, Pani Grochola wypowiadała się publicznie, w programie porannym telewizyjnym i powiedziała dosłownie "szczęśliwa rodzina tworzy się wokół szczęśliwej kobiety". Proszę jednak zauważyć, że nie cytowałam dokładnie, lecz rozwinełam tą myśl według właśnego doświadczenia. To chyba nie jest zabronione? Jednak, osobiście, wolałabym do wypowiedzi Pani Grocholi w nawiasie dodać, iż dotyczy to kobiet, nie mających do czynienia z mężczyznami z poważnymi zaburzeniami funkcji społecznych (krótko mówiąć z nałogami poważnymi). Tak zwanie, wyjątek patołogiczny.SolangeSzanowna Pani, ja nie oceniam, nie daję dobrych rad... <BR>Proszę tylko pamiętać, że nic w przyrodzie nie ginie. Kiedyś w Pani związku może pojawi się "ta" druga... <BR>Proszę wóczas przypomnieć sobie ten tekst, swoją dumę i przekonanie o tym, że nie robi Pani nic złego. <BR>Dla wyjąsnienia - nie jestem cnotką, a cytat, jaki wypowiedziała Kasia Grochola, był zupełnie w innym kontekście... Więc oprócz cytania ze zrozumieniem, polecam również słuchanie ze zrozumieniem!
Ja nie będę komentowała tego, co Pani napisała. Nie do końca interesuje mnie fakt, czy w ogóle była Pani i po której stronie. Proszę nie pisać o tendencyjnej ocenie tekstu... gdyż napisałam, że nie mam zamiaru nikogo oceniać.
Każdy buduje swoje życie wedle własnej oceny, płynie z prądem lub pod prąd. Najważniejsze, by czuł się z własnymi decyzjami dobrze i by każdego dnia potrafił patrzeć dumnie w lusro - czego i Pani życzę, kończąc tym samym dywagacje na temat - czy i jak należy przelewać własne myśli tutaj.
Szanowna Pani, ja nie oceniam, nie daję dobrych rad...
Proszę tylko pamiętać, że nic w przyrodzie nie ginie. Kiedyś w Pani związku może pojawi się "ta" druga...
Proszę wóczas przypomnieć sobie ten tekst, swoją dumę i przekonanie o tym, że nie robi Pani nic złego.
Dla wyjąsnienia - nie jestem cnotką, a cytat, jaki wypowiedziała Kasia Grochola, był zupełnie w innym kontekście... Więc oprócz cytania ze zrozumieniem, polecam również słuchanie ze zrozumieniem!
O nie nie nie! Ja zabraniam...
Chorowanie - nie ma mowy...
Użalanie - tylko czasami...
Wiara - każdego dnia w nadmiarze.
Będzie życie, co zadyszki dostawać będzie, by Cię dogonić. Będzie dzieciątko, piękne i serce budujące. Będze miłość - spełniona.
Tylko wiara potrzebna.
Takie dni trzbe przeczekać, poczekać i przetrzymać. Jest jeszcze jedno słowo na p, jak przemilczeć, ale to akurat odradzam.
Haneczko, wtulcie się w siebie, z winkiem lub bez, w towarzystwie muzyki, rozmowy i będzie po...
Piszcie do mnie Kochane...
Sama mało piszę, ale czytam dużo... jak tylko mam siłę, to tu zaglądam.
Tęsknię za Wami.
Rany - Lotta, ręce załamałam...
Nie ma co - bardzo ważna uwaga!!! W stylu rzepa do psiego ogona...
Spróbuj pisać Koleżanko w moich warunkach, będzie pewnie poprawnie i bez błedów!!!
Moje Kochane, przepraszam że tak zdawkowo ale trudno mi o jakieś dłuższe wypowiedzi! Zupełnie trywialnie - ciężko pisze się z telefonu, a leki nie ułatwiają mi myślenia. Przesypiam całe dnie...
Hanka, miło mi. Dziękuję za czas poświęcony na moje wpisy.
Przyjaciółki me DTS-owe. Za te dobre życzenia, nigdy Wam się nie odwdzięcze!
Nie zdenerwowałam się... a zmęczona jestem to prawda. Lubię tu być, bo to moja odskocznia i możliwość na wyrzucenie z siebie emocji. Wiem, że miałam wiele szczęścia i dlatego próbuję wciąż walczyć. Jestem to winna tym, którzy walczą o mnie. Zdrowie to jedyne, czego potrzebuje, z reszta poradzę sobie sama. Dziękuję Ci za życzenia i dziele się nimi z Tobą. Tobie też życzę zdrowia...
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.