Tytuł, jaki wybrałem jest chyba dobrym początkiem do słów, które za moment się tutaj pojawią.
Dla Was była Solange, dla mnie Niną.
Ciężko pisać o Niej w czasie przeszłym. Cieżko pisać, kiedy już Jej nie ma.
Dziś mija miesiąc od momentu kiedy zostałem sam.
Na imię mi Kajetan. Dla niej byłem Jej Warszawą. Nasze losy potoczyły się bardzo dziwnie, zdecydowanie nie tak, jak bym sobie tego życzył. Zdecydowanie, nie w czasie, w jakim bym tego oczekiwał.
Piękna to była miłość. Tak piękna, jak piękna była Nina. A piękna była do końca! Te cudowne oczy, ta niesamowita miłość - zostaną ze mną na zawsze. Obym tylko mądrość otrzymał, taką jaką ona zawsze posiadała. Obym to wszystko zrozumiał.
Przepraszam, że pojawia się ten wpis, ale wiem, że sporo było tu o mnie. Mówiła mi o tym, mówiła mi o Was. I właśnie ze względu na te z Was, które wiedzą, o kim tu mowa - piszę. Nina odeszła.
Tytuł, jaki wybrałem jest chyba dobrym początkiem do słów, które za moment się tutaj pojawią.Dla Was była... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (18)
Strasznie mi przykro, trzymaj sie mocno.. dziekuje, ze napisales, jestesmy z Toba, wiem to tylko wirtualny swiat ale wiedz, ze mnie to naprawde poruszylo i probuje wyobrazic sobie jak Ty sie czujesz..probuje, bo nie moge napisac, ze wiem jak to jest.. Niech jej dusza odpoczywa w wiecznym swietle milosci Boga, a Tobie niech Bog da duzooo sily, wiary i jeszcze raz sily.. pozdrawiam Cie cieplo...