Od trzech lat „siedzę” w domu i zajmuję się opieką nad moim synem. Jestem typową„kurą domową”- tak jestem nazywana przez innych. Piszę „typową”, bo tak jestem odbierana przez otoczenie. Nie pracuję, nie studiuję, zajmuję się dzieckiem i mężem. Słowo „zajmuję” jest zresztą również odbieranie z przymrożeniem oka. Czym tu się zajmować jak dziecko wychowuje się samo, mieszkanie w cudowny sposób się sprząta, pralka sama pierze a obiad sam gotuje? Ja siedzę z palcem w nosie i jedynym moim czytaj więcej »
Szkoda, że ja nie mam do tego talentu. Zwycięzcą gratuluję. Uważam, że są gusty i guściki.
Użytkownik nie posiada jeszcze żadnych znajomych.
Chcesz zostać jego znajomym? Kliknij w przycisk "dodaj do znajomych".
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.