Niedawno pisałam o zagubionej wyspie, na której mam swój kawałek ziemi.
Dzisiaj parę słów refleksji, jakie mi się nasunęły …po zapoznaniu się z nowymi mieszkańcami.
Najpierw wykonałam lot…wyspa pomimo mrozów tętni życiem, zupełnie jak w ulu, w czasie ciepłego lata, kiedy kwiaty rozchylając swoje płatki, gotowe oddać swój pyłek i nektar, współuczestniczą w darze tworzonym przez pszczoły, którego efektem jest miód, słodki, pachnący dający przyjemność w kosztowaniu go, ale też i dający zdrowie, ponieważ ma właściwości zdrowotne.
Lubię odwiedzać tą wyspę, utożsamiam się z nią jak najbardziej, choć tam skąd przybywam nie wspominam o niej nikomu, tak na wszelki wypadek, żeby nie burzyć własnego spokoju.
Lecąc zobaczyłam nowe pszczółki. Tych najbardziej pracowitych jak na lekarstwo, a przecież razem mamy zalepiać plastry.
Kiedy spoglądam na ślady pozostawione przez nowych mieszkańców zastanawia mnie jedno, cóż za nektar, wnosi ta czy inna pszczółka? Że ubarwia wyspę w sposób znaczący, nie ulega wątpliwości, ale co dalej z tym pyłkiem, który osiadł bardziej na jej skrzydełkach niż na ziemi, na którą przyleciała?
Pięknej niedzieli życzę:))
Przyznaję, i zdaje się, że powtarzam za niejedną matką, że kiedy urodziłam córeczkę, był to dla mnie... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (14)
rozmarzyłam się patrząc na to fajne zdjęcie..., lato, ciepełko..., ech...;))
Pozdrawiam
A.
Pozdrawiam
A.Lubię ten zielony kolor, choć wiadomo z czym mi się kojarzy. Zieleń jest bardzo pozytywna, wyczekuję wiosny tak samo jak Ty, ale tak pomiędzy myślami. Bo teraz jestem tu i teraz. Mam sporo do zrobienia każdego dnia, a i chwile też umykają, że czasem żal. Czekam z niecierpliwością razem z Tobą na wiosnę, ale otulam się szalem i staram się żyć każda chwilą zimowych dni. Każdy dzień tak ważny, jak ważna wiosna, której czas przyjdzie. Pozdrawiam:)
Coś dzisiaj wyczuwam smutek u Ciebie, czy tak? Pozdrawiam serdecznie:)