wczoraj moja szwagierka zaprosiła nas na imprezę.
po różnych perypetiach okazało się ,że zrobimy ją u mojej teściowej.( uwielbiam teściową i jej zielony domek sprzed 100 lat!)
zapytałam z jakiej okazji ale okazało się ,że bez okazji co się akurat często zdarza w rodzinie mojego męża.
tak , byleby się spotkać!
i tak przez przypadek okazało się ,że Gosia (szwagierka) robi bigos , Mama (teściowa) krązankę czyli sałatkę warzywną , która była obowiązkowa na każdej prywatce w dawnych czasach a ja w-ztkę!:)
i tak to zorientowawszy się w sytuacji zadzwoniłam do Gosi z odkryciem ,że robimy PRL party a ,że Dzień Kobiet się zbliża to może jeszcze gozdziki i rajstopy??:)))
ech, wspomnień czar!:))
miłego dnia!:)
myslalam,ze sobie nie poradze!! a tu jak na razie w miare spokojnie:) oczywiscie zdarza się ,ze w nocy wstaje... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (1)