Lubię takie wieczory jak ten, jak dziś. Jestem sama, M. w pracy, cisza, spokojna muzyka, kot leżący na kolanach i pchający swój mały nosek w monitor. Głaskanie jego pluszowego futra relaksuje lepiej niź dzień w SPA, tylko pisać trochę ciężko jedną ręką.
Spokojny był ten dzień, zupełnie niepodobny do kilkunastu ostatnich poniedziałków, czyżby wszyscy zaczęli odczuwać atmosferę świąt i przestali zawracać głowę innym? Ciekawe jak długo potrwa ten spokój?
Jeszce niecały tydzień do Wielkiejnocy i niecałe dwa tygodnie do urodzin O. czyli wielkiego babskiego wyjazdu. Już nie mogę się doczekać, mam nadzieję, że będzie ciepło, potrzebuję powietrza po całej zimie spędzonej w murach korporacji i w mniejszym stopniu spedzonej w domu.
To chyba tyle na dziś, futro domaga się kolacji. Spokojnego wieczoru.
Lubię takie wieczory jak ten, jak dziś. Jestem sama, M. w pracy, cisza, spokojna muzyka, kot leżący na kolanach i... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (2)