TAK, dom robi się coraz bardziej sprzątnięty, by uczcić Wielkanoc. Prawie wszystkie okna są już umyte (a skoro tak, to właśnie zapluwa mi je deszcz), kurze zniknęły tam i tu, wiszą już świeże firanki, pranie kręci się za praniem, co najmniej jakbym zazwyczaj nie prała. Przede mną jest jeszcze szał szorowania parkietów - absolutnie znienawidzony... I zaraz będę przymierzała się do planowania kulinariów... i czasu coraz mniej... ...Oczywiście, tak czytaj więcej »
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.