Wpaść w wir...dosłownie wpadłam w wir pracy codziennej. A jeszcze do tego brak drugiej pracownicy na pewno zintensyfikuje moje obowiązki. Codziennie jednak modlę sie o dobry dzień?
Może to i dobrze, bo nie będę sie "obijać". Zawsze lubiłam dobrze popracować.
Mikołaj zaczął drugą klasę. Na razie to pierwsze dni, zobaczymy co dalej. Pani jest bardzo miła (po kłótni w czerwcu... ). Może nabrała pewnego dystansu i zaczyna zależeć jej na pracy. Na razie nie dostałam żadnych uwag typu "Mikołaj nie przyniósł przyborów szkolnych", albo "Mikołaj chowa się za filar."
Uważam, że przybory szkolne nawet jesli dziecko zapomni, powinna dostarczać szkoła. Oczywiście w niektórych państwach dzieci mają po dwa komplety książek, albo jedeni odrabiają lekcje w szkole. Bardzo by mi to odpowiadało.
Ada dobrze. Bardzo solidne dziewczę. Zawsze porównuję ją do Ani Shirley, bardzo dużo ma jej cech - obowiązkowość, ambicja, czasem jest równie bezczelna, ale w pozytywny sposób, broni swojego zdania.
Wir...od razu po wakacjach.
Kwitnie już czeremcha i zapachniał bez, na nieszczęście moje, na strumienie łez,Po ogrodzie chodzę sam, to... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (3)