Nie wiem co sie dzieje, jeszcze tak dużo zatruc grzybami nie było w naszym kraju. Chyba, że jest to specjalnie nagłaśniane. Ale biedni ludzie, żeby w ogóle przeżyc jedzą po prostu "dary natury", często nie znając się na tym. Zastanawiam sie co skłoniło natomiast do zjedzenie sromotnika takiego małego chłopca... kto mu to podał? Pytam z czystej ciekawości, bo my w rodzinie w ogóle grzybów nie jemy. Ja dlatego, że nie lubię lasu i zbieractwa, tak jak zresztą reszta mojej rodziny. Dla mnie grzybki to tylko pieczarki. Poza tym śladowe ilości składników pokarmowych i odżywczych w grzybach jest niewiele.
Piszę tutaj na forum, blogu, czy jak to nazwac w eterze...bądź co bądź w bardzo luskusowym magazynie dla kobiet, ale widzę, że promuje sie luksus. Kogo na to stać. Sięgnęłam po Panią, a tam buty za 2500 zł, torebka za 4000 zł. To jakaś masakra! Kupiłam kiedyś buty za więcej niż zwykle i rozwaliłam je na chodniku w Krakowie. Lakierowana skóra. w ogóle negatywnie jestem nastawiona do totalnego luksusu. Część tej ceny to bezuzyteczna marka, którą sie promuje, pcha ...A ile jest rzeczywistej ceny?
Ja wiem, że w luskusowych ciuchach jest o wiele lepiej, czujemy się cudownie, cudownie wyglądamy, ja tez czułabym się tak wspaniale.
A jeszcze wczoraj chciałam wygrac milion w totka.
Ale nie moge po prostu patrzyć na cierpienia innych, taka sie we mnie budzi empatia... Jak widzę te małe dzieciaki w szpitalach, to zaraz cała chęć do dobrego zycia w otoczeniu pełnego luksusu i nicnieróbstwa mija. Bo za każdym razem uświadamiam sobie jak nędzne jest nasze zycie. I gdzie sekret przyciągania?
Kwitnie już czeremcha i zapachniał bez, na nieszczęście moje, na strumienie łez,Po ogrodzie chodzę sam, to... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze