Takie to nasze życie przezabawne....nic tylko śmiać się...Ale, czy nasze myśli rządzą naszym życiem....Przez wakacje - dosyć barwne - Włochy, suwalszczyzna...zaciągnęłam trochę długów....Jak zwykle. Chyba nigdy sie ich nie pozbędę...Ale równiez wiedziałam, że muszę zwolnić pracownicę, bo blokowała mi etat i wykonywała pracę, którą ja wykonałabym dużo szybciej, nie siedząc wcale po godzinach. Była to dziewczyna skromna, jednak nie miałam dla niej pracy . Przez cały czas głowiłam sie jakby tu jej powiedzieć , że ją zwlaniam. A ona nagle dzisiaj mówi mi, że znalazła pracę 5 minut od domu....Aż podskoczyłam z radości, że nie będzie zwiększać szeregi bezrobotnych.
W sobotę przyjechałam z Włoch. No przecudny kraj....Strasznie mi się tam podoba i w ogóle przewspaniały klimat. Ni eto co u nas ciągle leje, powodzie, 10 stopni w lecie i nie można się porządnie opalić.
Pierwszy raz byłam też w Wenecji. To, że to miasto mnie zachwyciło nie muszę mówić. Każdy kamień, starannie wyszlifowany przez prawdziwych mistrzów, każda istota przemawiały do mnie, do mojego serca. Pomimo nawału turystów, bo kino się skończyło a zaczęły historyczne regaty na Wielkim Kanale, widok pałacu dożów, czy mozaik w katedrze św. Marka spowodował u mnie szczery zachwyt. Moja mama od razu, gdy usłyszała moje echy i achy powiedziała:" Wiesz ilu ludzi straciło życie przy budowie tej bazyliki?". Dla niektórych szklanka jest pełna do połowy, dla innych pusta.
Mój optymizm nie powielał mój syn, dla którego liczyło się tylko to, by kupić albo dres Juwentusu, albo czapkę Juwentusu. Skończyło się na czapce (10 eur). Kupiłam sobie i Adzi wisiorki ze szkła weneckiego, ceramiczną maskę. Masek było wszędzie pełno. Były te prawdziwe - zrobione ze skóry, albo papier mache i te z Chin. Ale i te i te zachwycały. W ogóle my jeszcze biegaliśmy nago, jak weneccy kup[cy handlwoali z bliskim wschodem. Pierwszy doża wenecki zasiadł na tronie w 11 wieku. Wzmianki o lagunie datuje się na 7 wiek. Pierwszy most w Wenecji z białego kamienia zbudowano w 9 wieku. Rialto datuje się na wiek 12. Do nas jakoś wszystko dochodzi z opóźnieniem.
A teraz muszę jakoś się przestawić na inne tory, zdobyć nowych klientów, niech coś zacznie się kręcić w biznesie....
Kwitnie już czeremcha i zapachniał bez, na nieszczęście moje, na strumienie łez,Po ogrodzie chodzę sam, to... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (1)