Godzina 12.00 za oknem szaro, mgliście a jeszcze 15min temu świeciło tu słońce. Zasiadam przed netbookiem i biore się za prace. Ciężko sie skupić, sen ogarnia moje powieki, ciało stawia opór czynnościom. Po pół godzinie odpuszczam, robię herbatę z cytryną z myślą, że może Ona mi pomoże. Podchodze do okna a tam świat w deszczu, krople wody stukaja mi o szybę, spływając po niej jak kropla łzy po policzku. Tam gdzie było jeszcze chwile temu słońce teraz są cumulonimbusy, tam gdzie piach okrywał moj chodnik teraz jest kałuża i to wszystko w ciągu 30minut. Taka aura powoduje, że mi zimno, ogarnia mnie smutkiem i sprawia,że myślę o najbliższych. Najlbizszych, których tak często zaniedbujemy przez natłok obowiązków. Postanawiam zadzwonić dzis do Nich i nadrobic zaległosći. A narazie rozsiadam się na kanapie, dokańczam herbatę i zpadam w sen.
Za zatrzaśniętymi drzwiami On rozbiera ją, kosztując każdy kawałek odkrywanego powoli jej ciała. Ona... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (2)