Piękny zimowy poranek, jednak jakże inny niż znamy z poprzednich lat. Zima w tym roku jest mieszanką wszystkich pór roku – jest przez chwil kilka puch lecący z nieba, jest jesienny chłód i deszcze i pąki na magnoliach jak w wiosenne przebudzenie i jest piękne słońce jak w letni poranek. Co przyniesie nam życie w tym pogodowym galimatiasie?
Postanowiłam, że skoro już się obudziłam, to nie będę traciła czasu na wylegiwanie się do momentu, gdy budzik obudzi dom cały swym dźwiękiem, tylko pojadę do pracy by dobrze rozpocząć dzień. Jadąc spokojna i z muzyką w tle Seweryna Krajewskiego oglądałam miasto spowite mgłą (chyba po wczorajszej ulewie) … szary kolor nieba przechodził w białą chmurę zawieszoną nisko nad rzeką i łąkami… na drodze niewiele samochodów wolno przemierzało ulice miasta a ludzie idący do pracy, jeszcze nie dobudzeni w półśnie podążali ku swojemu dzisiejszemu przeznaczeniu. Jak wiele obrazów można zobaczyć naprawdę patrząc, jak dziwne emocje ukazują się na twarzach ludzi mimo, że wydaje się im, że nie chcą pokazywać jacy naprawdę są… Widziałam kobietę idącą ulicą, wolnym krokiem, jakby zmuszała się do tego by kroczyć przed siebie, na twarzy jej wymalowane było …. Cierpienie? Nie to nie było cierpienie, bo wtedy obudziłoby się we mnie współczucie, … raczej to była złość na los, na to jak wygląda jej życie, co się z nim dzieje bądź nie dzieje, jak życie którym żyje bardzo odbiega od tego jakie sobie wyobraziła… na przystanku stał starszy mężczyzna nerwowo palący papierosa i rozglądający się z niepokojem wokół jak młody chłopak popalający w ukryciu przed rodzicami… co było powodem jego zdenerwowania? Emanował panicznym niepokojem, który spowijał jego aurę… dobrze, że nie było nikogo innego na przystanku, gdyż udzieliłoby się innym jego zachowanie. Z uwagi na wczesną porę oczywiście nie zabrakło również młodzieży wracającej z dyskotek ;) …. Słodkie obrazki młodych ludzi, którzy jeszcze tak bardzo wierzą w miłość. Dziewczyna w spódniczce mini, wysokich szpilkach i o dużo za dużej kurtce partnera z którym szła trzymając go mocno za rękę, jakby bała się że odleci. On rozmarzony, co chwila spoglądający na nią i zabawiający rozmową. Piękny widok który w moim życiu już bardzo mocno został przykryty kurzem upływającego czasu.
Czy tak naprawdę umiemy patrzeć na otaczający nas świat? Czy umiemy dostrzec człowieka i zrozumieć go? W gonitwie obecnych czasów, w dobie techniki i braku sił na uwagę dla drugiego człowieka …proszę zatrzymajmy się, uśmiechnijmy i bądźmy sobą, takimi jakimi byliśmy zaczynając naszą zabawę ze światem.
A gdy zatrzymacie się w pędzie Waszego życia przyjmijcie ode mnie życzenia:
„Życzę Wam spełnionego życia i uśmiechu w sercu oraz tego co macie najcenniejszego – człowieczeństwa”
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (8)
MagotaCzęsto się zatrzymuję, często widzę...Bardzo dziękuję za życzenia:))