Ciemno wszędzie, głucho wszędzie… Co to będzie, co to będzie?” Bałam się. Niczego nie mogłam być pewna.
Hard Land of Wonder nie zaprasza do tańca. Nie podrywa z krzeseł ani nie składa dłoni do rytmicznych oklasków. Jak sprawić, żeby zatrzymać ludzi na miejscu? Czym tu czarować?
Już podczas dwóch tygodni przygotowań do trasy spędzonych z zespołem w warszawskim Hearstudio stało się jasne, że tym razem trzeba będzie podejść do sprawy inaczej. Zamiast napinać się na generowanie sztucznych fajerwerków, budowanie wymuszonej dramaturgii koncertu przy pomocy Bóg wie jak wymyślnych efektów świetlno-dźwiękowych, postanowiliśmy pozwolić przemówić muzyce w czystej, niczym nie zaburzonej formie. Z szacunkiem do ciszy i dbałością o brzmienie każdej pojedynczej nuty, zabraliśmy się do roboty.
Efekt? Pierwszy w Europie środkowej muzyczny salon SPA, z którym od kilku tygodni z sukcesami podróżujemy po Polsce! Jak dotąd, przy pomocy wyłącznie organicznych substancji dźwiękowych, udało nam się wymasować kilka tysięcy dusz spragnionych ukojenia wieczorową porą…
Powiem wprost – kto liczy na dawkę stymulacji w postaci gwałtownych elektrowstrząsów niech nie kupuje biletu na ten koncert. To co proponujemy, to zabieg czysto relaksacyjny, łagodny peeling zmysłów. Na to trzeba mieć czas. Odwagę, by wyłączyć telefon komórkowy, zdjąć buty, zmazać z ust szminkę albo poluźnić krawat. Po prostu z zamknąć oczy i usłyszeć…
Hard Land of Wonder
Obsada:
Anita Lipnicka – głos, keyboard, gitara akustyczna.
Marcin Lamch – kontrabas
Krzysztof Poliński – perkusja
Arek Krupa – skrzypce
Piotrek Winnicki – gitara elektryczna
Piotrek Ruszkowski - rozmaite instrumenty strunowe
Romek Kunikowski – instrumenty klawiszowe, akordeon
Grupa wsparcia:
Sławek – realizacja dźwięku
Krzys Geburt & Groda TEAM- światło
Tomek Korzeniowski – nagłośnienie sceny
Grześ, Romek, Carramba - ekipa techniczna
Magda Gądek – kierownik wycieczki
Do tej pory zagraliśmy 6 koncertów. Czujemy się tak, jakbyśmy dopiero dotknęli powierzchni czegoś niezwykłego - jeszcze tyle zostało do odkrycia! Przyłączcie się do nas. Odkrywajcie z nami.
Granie muzyki na żywo to forma uprawiania miłości. Liczy się chemia, wymiana fluidów. To Wasza reakcja decyduje o poziomie naszej satysfakcji i na odwrót. Pozwólmy sobie przeżyć wspólnie coś niezapomnianego.
Ciąg dalszy wywodów, myśli podsumowujące dotychczasowe zdarzenia oraz prognozy na przyszłość wkrótce do przeczytania tu i nigdzie indziej.
Pozdrowienia stokrotne,
Anita.
Przesyłamy kondolencje ... dla Rodzin Ofiar Dzisiejszej Tragedii .... Nie moglismy zagrać koncertów ..... dlatego... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (1)