Ech te kobiety! Śpią, a zaległości im rosną! – śmieją się mężczyźni. A my tymczasem żyjemy w ciągłym biegu. Rano prysznic i codzienny makijaż. Wycieczka do sklepu po bułki. Kanapki dla dziecka i dla męża. Potem podróż zatłoczonym autobusem do pracy. Po drodze, jeśli uda nam się usiąść, wkuwamy angielskie słówka. W pracy dajemy z siebie sto procent. Później odbieramy dziecko ze żłobka lub przedszkola i pędzimy do domu, po drodze robiąc zakupy, aby przygotować obiad dla rodziny. Wieczorem… podpieramy się nosem. Nie mamy ochoty na seks. A gdy w końcu, znużone, padamy na niezdemakijażowaną twarz, faktycznie, robimy sobie zaległości… czytaj więcej »
Co z wynikami? Gdzie je można poznać? Czy Redakcja byłaby uprzejma odpowiedzieć?
Kurcze, Plus 50 serdecznie mi zal. Jakos zycie pokazuje, ze nikomu lekko nie jest. Fajnie jest tylko malym dzieciom w piaskownicy :) Trzymaj sie.
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.