Zbzikowana [nie]pogoda.
Marzec zaczął się wietrznie, deszczowo i szaro.
Dziś dla odmiany – rano przymrozek, teraz śnieg.
Żeby nie było tak i miło – dopadło mnie paskudne przeziębienie.
Złamałam się i wybrałam się wczesnym popołudniem do lekarza.
W przychodni jak zwykle i o każdej porze jest „sajgon” w rejestracji.
Rejestratorka coś robi ale nie wiadomo co i gdzie, snuje się, pojawia i znika.
I udaje, że nie słyszy jak dzwoni telefon i nie widzi całkiem sporej kolejki ludzi.
Tłum o mało jej nie zlinczował a ta jeszcze zdziwiona, że ktoś coś od niej chce.
Chyba powinny być tam dwie rejestratorki, zwłaszcza, że jedna jest „powolna”.
Z „okazji” przeziębienia i fatalnego samopoczucia muszę nieco zwolnić tempo.
Wczoraj popatrzyłam kilka minut na „Rozmowy w toku” prowadzone przez E. Drzyzgę.
Kilka dziewczyn i pań w różnym to wieku próbowały przekonać, że „grube są sexy”.
Pomyślałam, że bohaterki programu kompromitują się, robią z siebie pośmiewisko.
Czy się śmiać czy płakać nad poziomem i zachowaniem bohaterek – nie wiadomo.
Pewnie, że panie przy tuszy mogą fajnie wyglądać ale są granice dobrego smaku.
Cytat na dziś: „Ed nie rób tej północnej miny, nienawidze filmów Bergmana” [„przystanek Alaska” –... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (3)