A., koleżanka z pracy, dała mi jakiś czas temu zaproszenie na ślub, który będzie w najbliższą sobotę.
Zastanawiam się nad upominkiem dla A. i kompletnie ale kompletnie nie mam pomysłu co to może być.
A. wspominała już, że za bardzo nie chce kwiatów bo nie ma co z nimi robić i w końcu zawiezie na cmentarz.
Choć jesteśmy z A. w bardzo dobrych stosunkach to chyba nie na tyle żebym kupowała jej inne, osobiste upominki.
Zwłaszcza, że jestem zaproszona tylko na ślub w kościele a pod kościołem po mszy ślubnej będzie zamieszanie.
Ani kwiaty ani jakiś upominek – a bez jakiegoś prezentu też mi jakoś głupio jechać – więc co kupić, co zrobić?
Może warto by się zrzucić z ludźmi z pracy na jeden wspólny prezent jeśli A. rzeczywiście nie chce kwiatów?
Cytat na dziś: „Ed nie rób tej północnej miny, nienawidze filmów Bergmana” [„przystanek Alaska” –... więcej
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (10)
a jesli składacie się w pracy to warto jakiś zestaw kieliszków kupić...my teraz właśnie mamy slub koleżanki - złozyliśmy się po 10 zł i kupiliśmy taki zestaw pięciu rodzajów kieliszków na dwanaście osób:)