Cytat na dziś:
„pierwszy podmuch wiosny budzi lęk.
Porcja ciepłych złudzeń przenika do serc.
Ptaki oszalałe fruną z drzew.
Mocniej czuję każdy mały smak
i żal, każdy strach
i gniew.”
[COMA – „Daleka droga do domu”]
Zrobiło się całkiem wiosennie, całkiem słonecznie, całkiem ciepło, całkiem przyjemnie.
Jest zupełnie inaczej niż jeszcze tydzień temu a resztki śniegu kryją się tylko w zakamarkach.
Czuć już wiosnę w powietrzu, czuć coś niezwykłego nawet w powietrzu po mżawce czy deszczu.
W ogrodach zaczęły intensywne się prace porządkowe, grabie w użyciu, rozchodzi się zapach ogniska.
Czasem przenikliwy wietrzyk jeszcze przypomina, że marzec się nie skończył i wszystko jest możliwe.
Dni mijają za szybko, mkną rozszalałe i rozpędzone nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak, nie wiadomo na czym.
Na uczelni – jak zwykle – ostatnio wciąż biegiem, biblioteka, dziekanat, różne sprawy małe i duże a też niezbędne.
Przelotne spotkania i przelotne rozmowy i twarze znajome z widzenia i imiona na chwilę zapamiętane – tylko przy okazji.
Przysiadam z A. na stołówce przy herbacie i czekoladzie na gorąco, wreszcie trochę spokoju i czasu żeby pogadać.
Za to z inną A. tylko się mijam, co się z nią dzieje słyszę bardziej od innych ludzi bo nie mam okazji się z nią zobaczyć.
W autobusach natykam się na A., z uczelni wracam z J., z M. tylko przelotne rozmowy bo każda mknie w inną stronę.
Słyszałam jak dwie dziewczyny z roku zachwycały się „Lejdis” niedawno puszczanym na TVN.
Ja popatrzyłam na ten film z 5 minut i wyłączyłam bo podobnego gniotu dawno już nie widziałam.
Chyba, że ten serial – „Klub szalonych dziewic” – w tym samym „stylu” – też wytrzymałam 5 minut.
Tak się przyzwyczaiłam do tej przemarzniętej, zasuszonej i nieczułej zimy, że aż się trochę boję nadchodzącej wiosny.
Niby mam dobry nastrój, ślę uśmiechy i ale jakoś tak nie całkiem mogę się przekonać do tego radosnego optymizmu.
Gdy wieczorem przysiadam w kuchni to nie mogę skupić się nad książką i myślę czy to przesilenie wiosennie czy co …?
Usłyszałam niedawno w radiu „Świętego” Muńka Staszczyka, pomyślałam, że ów nareszcie zaczął tworzyć przez duże „T”.
Cytat na dziś: „Ed nie rób tej północnej miny, nienawidze filmów Bergmana” [„przystanek Alaska” –... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (3)