Cytat na dziś: „Ed nie rób tej północnej miny, nienawidze filmów Bergmana” [„przystanek Alaska” – Joel Feischamn”] Wczesnym rankiem wyszłam na taras. Jest wciąż rześko, rozgrzewam się herbatą i porannym słońcem. Jest wcześnie, jeszcze nigdzie nie trzeba się spieszyć, dzwonić. W słońcu skrzy rosa na trawniku, ruszają się nitki babiego lata. Staram nacieszyć się tym spokojem, ciszą, nic-nie-robieniem. Zanim rzucę się w codzienność i pośpiech czytaj więcej »
Cytat na dziś: „Holling kupuje dla Shelly antenę satelitarną. Dziewczyna przesiaduje przy telewizorze dzień i noc. Shelly: To antena satelitarna! Dla mnie? Holling: Dwieście kanałów. Wiem jak Ci się serce rwie do świata. Będziesz go mogła oglądać we własnym domu siedząc przy moim boku.” {„przystanek Alaska”] Weekend – jak zwykle za szybko minął. Łapię się już na tym, że ostatnio rzadziej tu piszę. Ale mam poczucie, że ciągle tylko kradnę c czytaj więcej »
Cytat na dziś: „Dr Wilson: Ty w pobliżu pacjenta? Dr House: Nie boję się chorych, którzy nie mają zębów.” [„Dr Mouse”] Dzisiaj, mimo wszystko, nawet mam dobry humor. Z dobrym humorem ostatnio było u mnie dość krucho. Humor tylko na chwilę zmącony gdy minęłam paskudną R. Ona należy do tych ludzi, których im rzadziej się widzi tym lepiej. Jak przymiotnik powyższy wskazuje R. ma w sobie coś paskudnego. Wystarczy, że paskudna R. na czytaj więcej »
Małżeństwo z mojej ulicy pracuje w ratuszu. Ona w jednym referacie, on w drugim, dzielą ich 2 piętra. Gdy ich widzę to się zastanawiam czy czasem nie mają dość. Razem do pracy, razem z pracy, razem w pracy, razem w domu. Mijanie się na korytarzu, wspólni znajomi z pracy, rozmowy o pracy. Z jednej strony rozumieją swoje problemy i z czym zmagają się w pracy. Z drugiej strony gdzie w tym wszystkim jest odrobina własnej przestrzeni? Zaobserwowane, czytaj więcej »
Jadę rowerem, grupka dzieciaków w wieku podstawówki. Jeden chłopiec krzyczy do drugiego: „Spierdoliłeś to!”. Zauważyli, że usłyszałam, lekki zmieszanie i chichotki. Komentarze: „Wyrażaj się kulturalnie K.”, „Co mówisz?”. Takie słowotwórstwo u dzieciaków chyba już nie dziwi. Wydaje mi się, że już przestaje się zwracać im uwagę. Skoro wszyscy używają wulgaryzmów – to i oni mogą. W kościele na porannej mszy – klęknięcie, wstajemy. Jednej dzie czytaj więcej »
Na parę dni wpadła rodzina. Wcale a wcale nie odpoczęłam. Wciąż biegiem, ciągle ktoś coś chciał. Wujek wygłaszał jak zwykle swoje teorie. Teorie, za które feministki by go zlinczowały. Uważa, że kobiety: -powinny siedzieć w domu -powinny gotować obiadki -ciągle strzelają fochy, robią problemy -nie można z nimi sensownie rozmawiać -i w ogóle mają kurze móżdżki Na szczęście – to już weekend. czytaj więcej »
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.