Przejdź na stronę główną Interia.pl

Zazdrość - naucz się nad nią panować!

Każda z nas doświadcza czasem uczucia zazdrości. To normalne.

Gorzej jeśli to uczucie wymyka się spod kontroli. Co wtedy robić?

Reklama

Choć zazdrość to emocja, jak każda inna, często mamy z nią problem. Większość z nas nigdy nie przyzna się do tego niepopularnego uczucia. A przecież każda kiedyś była zazdrosna: o powodzenie, nowe świetne ciuchy, mężczyznę czy nawet urodę. Ty też pewnie kiedyś poczułaś to silne ukłucie w okolicach mostka i zadawałaś sobie pytania w stylu: „Czy ta zażyłość męża z koleżanką z pracy aby na pewno jest niewinna”; „Dlaczego ja nie mam takiego świetnego samochodu”; „Ona znów jedzie na wakacje na Teneryfę, a my nic tylko Mazury, i Mazury”. Nie ma się czego wstydzić.

Problem pojawia się w chwili, gdy zazdrość z chwilowych myśli zmienia się w obsesję. Zazdrość bowiem, gdy wymknie się spod kontroli, może zrujnować wzajemne stosunki: z rodziną, z ukochanym, z przyjaciółmi, ale i koleżankami czy kolegami z pracy. Jeśli nad nią nie zapanujesz, może przerodzić się w zawiść, a stąd już tylko krok do tragedii. Posądzony o zdradę partner może odejść, bliscy odwrócą się od ciebie, a atmosfera w pracy stanie się nie do zniesienia. Warto więc uporać się z zazdrością, zanim zupełnie zdewastuje nam życie.

Bywasz zazdrosna o partnera

Tłumaczysz sobie, że nie ma miłości bez zazdrości i dąsasz się przy każdej jego rozmowie z inną kobietą. Co oczywiście ma być dowodem twojej miłości. W gruncie rzeczy wcale nie chcesz się tak zachowywać, ale to jakoś samo wychodzi. Sprawdzając komórkę ukochanego myślisz: "To tylko dla pewności, przecież nic złego nie robię". A gdy okazuje się, że nic nie odkryłaś, oddychasz z ulgą i... masz wyrzuty sumienia, że mu nie ufałaś. I tak do następnego razu, gdy znów poczujesz niepokój. Czujesz się zagubiona, zawstydzona, ale... nie potrafisz się powstrzymać. Od czasu do czasu dociera do ciebie jednak, że swoim postępowaniem możesz zniszczyć wasz związek.

Zastanów się, czy naprawdę masz powody

Kiedy następnym razem poczujesz to znajome ukłucie, pomyśl skąd się wzięło. Dlaczego jesteś zazdrosna? Czy partner już kiedyś zawiódł twoje zaufanie, nie był wobec ciebie lojalny? Jeśli tak, nic dziwnego, że wciąż wracają do ciebie nieprzyjemne myśli i podejrzewasz najgorsze.

Jeśli jednak nigdy nie zrobił nic przeciwko tobie, przyczyna musi leżeć gdzieś indziej. Może wcześniej zdradził cię ktoś inny (a o tym trudno zapomnieć), albo tata nie był wierny mamie i w głowie zakodował się pewien wzorzec, według którego wszyscy mężczyźni zdradzają. Zrozumienie mechanizmów powstawania zazdrości pomoże ci się z nią uporać.

Popatrz na wszystko z innej perspektywy

On nie daje ci żadnych powodów do podejrzeń, powtarza, że cię kocha. Czujesz, że tak naprawdę nie masz na co narzekać. Skąd więc ta podejrzliwość? Twoja niepewność prawdopodobnie wynika z niskiego poczucia własnej wartości. Kiedy np. on rozmawia z innymi kobietami, w twojej podświadomości odzywa się cichy głosik: "Ona jest lepsza ode mnie, mąż to zauważy i odejdzie do niej". Nie daj się tym podszeptom. Dlaczego miałabyś być gorsza od innych? Dlaczego mąż miałby tak uważać? Przecież to ciebie wybrał spośród wszystkich kobiet jakie znał. I to ty jesteś jego żoną, partnerką i przyjacielem. Trzymaj się tego i powtarzaj sobie jak najczęściej.

Staraj się też nie tworzyć żadnych teorii spiskowych tam, gdzie nie ma powodu. Zdaj sobie sprawę z tego, że twoja podejrzliwość i ciągłe awantury tak naprawdę nie są w stanie niczemu zapobiec, powodują tylko nieustanne napięcie. I robisz w ten sposób krzywdę głównie sobie samej.

Nie zasypuj go podejrzeniami

Nie pytaj wciąż: "O której wyszedłeś z biura, kogo spotkałeś po drodze, kim jest ta kobieta, której otworzyłeś drzwi do windy?". Bo możesz mieć pewność, że w końcu on zacznie cię okłamywać, żeby tylko mieć święty spokój i uniknąć twojego czepiania się. Nie powie ci, że na schodach spotkał sąsiadkę i chwilę miło rozmawiali, bo wie, że skończyłoby się to dziką awanturą i podejrzeniami.

Doprowadzisz do tego, że przy tobie będzie się bał w ogóle rozmawiać z innymi kobietami, żeby nie musieć się potem godzinami tłumaczyć, wyjaśniać, uspokajać... Nie możesz zamknąć go w złotej klatce. Próba kontroli jego życia może doprowadzić do konfliktu, a już na pewno do tego, że on zacznie się dusić w tym związku. Brak zaufania może zacząć działać jak samospełniające się proroctwo. I naprawdę możesz doprowadzić to tego, że w końcu on odejdzie do innej kobiety! Takiej, która będzie w stanie mu zaufać, zamiast wciąż podejrzewać o najgorsze. Zastanów się też nad swoją sytuacją: czy dla ciebie ta ciągła czujność nie jest męcząca?

Bądź egoistką i skup się bardziej na sobie

Zamiast denerwować się, że on znów chce wyjść po południu bez ciebie, pomyśl, co mogłabyś zrobić w tym czasie. Skoncentruj się na sobie i swojej przyjemności. Pomyśl: "On wychodzi z kolegami, to świetnie! Mam wreszcie wolny wieczór". Potraktuj to jako wymarzony moment na spotkanie z koleżankami na plotki przy winku i oglądanie jakiejś komedii romantycznej. A może przygotujesz sobie kąpiel, wskoczysz w ulubiony szlafrok i w spokoju poczytasz babskie magazyny? Już tak dawno nie sprawdzałaś, co się teraz nosi i jakie kosmetyki są na topie!

Nie skupiaj się tak bardzo na nim, na tym, co on robi. Lepiej pomyśl, co możesz robić ty ze swoim wolnym czasem! Może jest coś, czego zawsze chciałaś spróbować np. robienie biżuterii czy zajęcia fitness. Poszukaj pasji, nowych zainteresowań, rzeczy, które sprawiają ci przyjemność, a które będziesz robić bez niego.

Dowiedz się więcej na temat: zazdrość | uczucia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje