Przejdź na stronę główną Interia.pl

Zakupy według kartki

Kiedy w lodówce odpowiada echo, a w szafkach i spiżarni pusto - trzeba iść na duże zakupy. Podobnie jak wtedy, gdy spodziewamy się gości, a przyjęcie przygotowujemy w domu samodzielnie. Duże zakupy robimy też przed wyjazdem, by reszta domowników miała zapas do naszego powrotu.

W każdym przypadku przyda się lista zakupów. Im większy market lub nawet hurtownia, w których robimy zakupy, tym bardziej notatki mogą okazać się przydatniejsze. Ilość towarów na niekończących się regałach, po kilkadziesiąt rodzajów i gatunków każdego asortymentu może nas na tyle oszołomić, że wrócimy z pełnymi torbami, pustą kieszenią i bez cukru, który się skończył oraz ananasa do sałatki gospodyni.

Reklama

Przed sporządzeniem listy spójrzmy dokładniej w głąb lodówki i spiżarni, czy nie czai się gdzieś puszka groszku w towarzystwie słoika majonezu. Zastanówmy się też, jakie menu przygotujemy na przyjęcie i piszmy. Najlepiej grupować poszczególne produkty według typowego asortymentu - np. napoje, przyprawy, mięsa i wędliny, przekąski itp.

Oszczędzimy dzięki temu czas i nogi, bo nie będziemy biegać w te same alejki wielkich sklepów po kilka razy. Dobrze jest zanotować nazwę ostatnio kupionej kawy, herbaty czy płatków, które nam smakowały. Na półce dużego marketu jest ich mnóstwo, często w bardzo podobnych opakowaniach.

Jeśli na liście są mrożonki, zajrzyjmy najpierw do sklepowych chłodziarek. Ale tylko po to, by sprawdzić, czy nasze produkty są, bo może będziemy musieli poszukać na innych półkach ich zamienników. Zakupy najlepiej zacząć od najcięższych artykułów czyli napojów oraz przekąsek w słojach lub puszkach. Zgrzewka soków na urodziny dziecka może nam zdemolować w wózku warzywa, słodycze i sery.

A kiedy już nasz wózek jest pełen, a lista pusta - wracamy do mrożonek, dzięki czemu będą mieć mniej czasu na rozmrożenie. Na dłuższą drogę do domu - także w samochodzie - lepiej zapakować je w termoizolacyjną torbę, gdzie przetrwają do chwili zamieszkania w lodówce. Takie torby oferuje każdy market i można je wykorzystywać wielokrotnie.

Oczywiście listy nie sporządzamy, kiedy idziemy sobie do sklepu ot tak, rozejrzeć się w nowościach. Ale zjedzmy przedtem posiłek, co uchroni nas przed zakupem przysmaków zupełnie zbędnych, kalorycznych i... pustoszących nasze portfele.

Dowiedz się więcej na temat: zakupy | czarna lista | oszczędność | lista zakupów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje