Przejdź na stronę główną Interia.pl

Trudne życie lunatyka

Lunatyk to zwykle postać tajemnicza, czasem komiczna. Włóczy się nieświadomie nocami i innym zakłóca sen. Nowe badania uczonych wykazują jednak, że lunatyzm to poważny problem medyczny, za który odpowiadają geny.

Problem z lunatykiem polega nie tylko na tym, że człowiek chodzi we śnie. Że wykonuje jakieś czynności, a rankiem nie pamięta, co wtedy robił. Bo lunatycy czasem wykonują bardzo złożone działania. Mogą, przykładowo, wyjść z domu na ulicę, a nawet wyprowadzić samochód z garażu i pojechać w dal. W takim stanie lunatycy stają się niebezpieczni dla siebie i innych. A lunatyków jest cała armia!

Reklama

Lunatyzm dotyka około 10 proc. dzieci. Badania wykazały, że z tego zaburzenia zachowań najczęściej się wyrasta. Lunatyzm, zwany też sennowłóctwem lub somnambulizmem, staje się poważnym schorzeniem, gdy nie przemija z wiekiem i dotyka osoby dorosłej. Statystyki mówią, że to około 2 proc. populacji, czyli ponad 150 milionów ludzi na całym świecie.

Lunatyzm wywołuje rozmaite emocje w ludziach, co może prowadzić do skrajnych zachowań i skończyć się tragedią. Znane są przypadki lunatyków, którzy w transie dokonali zbrodni albo stali się ofiarami wypadków lub osób przerażonych ich zachowaniem. Przykładowo, 24 lutego 2011 r. Nelly Vasquez-Salazar z Waukegan w stanie Illinois została skazana przez sąd na 25 lat więzienia.

W kwietniu 2008 r. Nelly zabiła nożem swoją sześcioletnią córkę Evelyn, która była lunatyczką. Morderczyni, bardzo religijna Meksykanka, była przekonana, że dziewczynkę opętał demon. Kobieta uznała, że nie ma już ratunku dla ciała córki, a ocalić jej duszę może tylko zadając śmierć dziecku.

Inny tragiczny przypadek miał miejsce w Kanadzie w 1987 r. 40-letni Kenneth Parks w transie lunatycznym wstał z łóżka, ubrał się, wziął z kuchni nóż do mięsa, wsiadł do samochodu i przejechał ponad 25 km do domu rodziców żony. Tam wysiadł, włamał się do domu i zabił swoją teściową, a teścia poważnie poranił. Rano Parks obudził się w swym samochodzie zaparkowanym przy bocznej drodze.

Nie pamiętał co się wydarzyło w nocy. Gdy odkrył, że w dłoni trzyma zakrwawiony nóż, zgłosił się na najbliższy posterunek policji. Śledztwo wykazało, że Parks nie miał konfliktów z teściami oraz, że mężczyzna - tak jak jego dziadek - cierpiał na lunatyzm. Sąd orzekł, że w trakcie dokonywania zbrodni Parks był niepoczytalny.

Lunatyzm to schorzenie zwyczajowo wiązane z oddziaływaniem Księżyca, czyli łacińskiej Luny. W 2008 r. brytyjscy uczeni, dr Roger Culver, dr Ivan Kelly i dr James Rotton, przeanalizowali ponad 100 prac naukowych na temat lunatyzmu i stwierdzili jednoznacznie, że to schorzenie nie ma związku z fazami Księżyca.

- Przypadki lunatyzmu nie wpływają też na wzrost drastycznych ludzkich zachowań, na przykład napadów lub morderstw - oświadczył dr Culver w wypowiedzi dla BBC.

Co więc sprawia, że niektórzy ludzie chodzą we śnie, a nawet wykonują w somnambulicznym transie skomplikowane czynności?

Na początku lutego 2011 roku zespół naukowców z Washington University School of Medicinie pracujący pod kierownictwem dr Christiny Gurnett, opublikował na łamach naukowego czasopisma Neurology wyniki swych badań nad dziedziczeniem lunatyzmu. Analizy DNA pobranego od czterech pokoleń rodziny, której wielu członków lunatykowało wykazały, że to schorzenie faktycznie ma podłoże genetyczne. Uczeni stwierdzili, że na lunatyzm wpływa część chromosomu 20 i już jedna kopia wadliwych genów wystarczy, by zacząć chodzić we śnie.

Skutki lunatyzmu mogą być dramatyczne. Badania uczonych dowodzą, że wielu przypadków nie da się jednak wyleczyć, bo to genetyczne obciążenie dziedziczone po przodkach.

Tadeusz Oszubski

Dowiedz się więcej na temat: sen | lunatyk | lunatykowanie | zdrowie | noc

Reklama

Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje