Przejdź na stronę główną Interia.pl

Błędy w komunikacji: No to pięknie! Rób tak dalej!

Ironia i sarkazm doskonale sprawdzają się w niektórych sytuacjach towarzyskich, ale nie są najlepszą metodą na porozumienie się z partnerem.

Komunikaty w rodzaju: "nie ucz się dalej, zobaczymy do czego to doprowadzi" są nagminnie stosowane przez nauczycieli. Jeśli ktoś dodatkowo miał okazję często słyszeć je w domu, może stosować je w zupełnie nieświadomy sposób, nie zastanawiając się nad ich efektem. A zastanowić się warto, bo ten rodzaj komunikatu jest... kompletnie nieskuteczny. Czy przypominacie sobie, żeby tego rodzaju słowa wstrząsnęły jakimś uczniem i doprowadziły go do zmiany postępowania? W związku nie zadziałają one tym bardziej.

Reklama

Dlaczego to nie działa?

Taki rodzaj wypowiedzi ma w założeniu wyrazić dezaprobatę określonego postępowania  i ostrzec przed jego skutkami w przyszłości. Dlaczego chybia celu? To, co wyraża w rzeczywistości to: odrzucenie i brak wsparcia, złość, niejasno wyrażone pretensje, satysfakcja z przewidywanej porażki w przyszłości. Mieszanka wybuchowa, która nie nadaje się na podwalinę porozumienia, a w przypadku konfliktu może doprowadzić do jego zaostrzenia. Jak widać dobre intencje, nawet jeśli stoją za taką wypowiedzią, są skutecznie ukryte.

Jak to zmienić?

Wyrugowanie sarkazmu nie jest proste. Taka forma wypowiedzi jest często stosowana między innymi dlatego, że jest łatwa. Zamiast szczegółowych wyjaśnień, rzucamy krótkie "no to pięknie" lub "rób tak dalej" i sprawa załatwiona. Zaznaczyliśmy swoje niezadowolenie. Z czego dokładnie? To już zostaje po stronie odbiorcy. On/ona powinni się domyśleć - w końcu dla nas to oczywiste. Jak może to zmienić? Jakie są nasze oczekiwania? To też oczywiste (dla nas), partner/ partnerka powinien wiedzieć, domyślić się.

I tu czeka nas przykra niespodzianka. Druga strona może się nigdy nie domyślić lub domyślić się źle.

Aby tego uniknąć, warto szczegółowo i bez obwiniania wyjaśnić swoje oczekiwania i przewidywane konsekwencje. Zamiast ogólników  - odnosimy się do konkretnych sytuacji. Zamiast oceniania drugiego - mówimy o swoich uczuciach (zamiast "jesteś denerwujący", "takie twoje postępowanie mnie zdenerwowało").

Twoje życzenie nie jest dla mnie rozkazem

Czy taki sposób wyrażania się, daje gwarancję sukcesu? Jeśli rozumiemy przez to, że druga osoba automatycznie zastosuje się do naszych życzeń - to nie. Człowiek to nie maszyna a prawidłowa komunikacja to nie naciskanie przycisków. Oczywiście istnieją techniki manipulacji, które pozwalają wymusić coś na drugiej osobie. Nie służą one jednak budowaniu dobrego związku i prędzej czy później odbijają się gorzką czkawką.

Na czym polega więc sukces? Na tym, że zostaliśmy zrozumiani. Partner/ partnerka wie, czego oczekujemy i może w pełni świadomie zdecydować czy chce, i w jakim stopniu, te oczekiwania spełniać. To otwiera pole do negocjacji i ustalania zasad wspólnego bycia razem.

Izabela Grelowska

Najlepsze tematy