Przejdź na stronę główną Interia.pl

5 zasad, dzięki którym zestawisz modną i praktyczną garderobę

Lubisz wyglądać dobrze, ale perspektywa zakupów przyprawia cię o ciarki na plecach. Z galerii handlowej zwykle wracasz obładowana ciuchami wątpliwej jakości, które nijak mają się do zawartości twojej szafy. Efekt jest taki, że codziennie rano stajesz bezradnie przed lustrem, uświadamiając sobie, że nie masz żadnego pomysłu, co założyć do pracy. O zmarnowanym czasie i pieniądzach nie wspominając.


Co zrobić, by planowanie garderoby nie było drogą przez mękę? Oto 5 praktycznych wskazówek, dzięki którym stworzysz odzieżowe zestawy na każdą okazję!

1. Postaw na jakość

Reklama

Nic tak nie zaśmieca twoich półek, jak dziesiątki topów za 10 zł, uszytych na bazie poliestru lub akrylu bluzek czy streczowych spodni ze zwisającymi gdzieniegdzie nitkami. Zanim kolejny raz rzucisz się na asortyment "z koszyka", zastanów się, czy nie lepiej zainwestować w szlachetne materiały i solidne szycie. Kaszmir, jedwab, 100 procent bawełny lub porządny denim to nie tylko gwarancja trwałości produktu. Dobry gatunkowo ciuch po prostu widać gołym okiem, podczas gdy tanizna szpeci cały misternie zaplanowany wizerunek. Kupuj mniej w doskonałej jakości - to się opłaci.

2. Odzież basic, czyli co w twojej szafie MUSI się znaleźć

Sobotnia impreza, obiad u teściów, kolejne wesele znajomych. Niektóre sytuacje towarzyskie wymuszają na kobietach dostosowanie się do określonego stylu. Większość z nas w ostatnim momencie gorączkowo szuka wystrzałowej kreacji, co zwykle kończy się kolejną sukienką, którą prawdopodobnie założysz tylko raz. Aby temu zapobiec, warto w swojej szafie przewidzieć miejsce na uniwersalne komplety. Wśród nich powinny się znaleźć m.in. biała, elegancka koszula, ołówkowa spódnica lub cygaretki w kant, koktajlowa sukienka, dopasowany t-shirt, spodnie rurki, idealnie skrojona marynarka lub nieśmiertelna mała czarna. Poświęć ekstra pieniądze na klasyki, które nigdy nie wychodzą z mody. Zaoszczędzisz sobie nerwów przed kolejnym dużym wyjściem.

3. Buszuj po sklepach w samotności

Jeśli to możliwe, nie zabieraj w podróż po sklepach siostry, koleżanki lub (o zgrozo!) swojego faceta. Bez względu na podobieństwo gustów, zawsze znajdzie się jakiś różniący was element (wzrost, waga, karnacja, kolor włosów). Sugestie przyjaciółki (która - dla przykładu - chomikuje 10-tą parę krwistoczerwonych butów na niebotycznie wysokich obcasach) mogą zaprowadzić cię na manowce, a "ten cudny, błękitny sweter", który finalnie wyląduje w twojej szafie, świetnie pasowałby do jej uroczych, dziewczęcych blond loków. Jeśli decydujesz się zaangażować w zakupy swojego chłopaka, pamiętaj, że prędzej czy później ukochany będzie zachwycony i oczarowany każdą kolejną, wyciągniętą tuniką (bylebyś wreszcie na coś się zdecydowała!). Zdaj się na swój gust i intuicję.

4. Zrezygnuj z zakupów, gdy jesteś zła, zmęczona i głodna

Pamiętaj - zakupy na pocieszenie nigdy nie były dobrym pomysłem. Pod naporem negatywnych emocji często próbujemy "coś sobie wynagrodzić" - ciężki dzień w pracy, rodzinne niesnaski, kłótnie z bliską osobą. Równocześnie stajemy się bardziej podatni na marketingowe sztuczki, którymi nęcą nas sprzedawcy. Przebijające się do świadomości frazy "mi też się należy!" lub "co mi szkodzi zaszaleć!", skutkują kolejną, niepotrzebną parą butów lub garsonką, które w efekcie służą za garderobiane zbieracze kurzu. Zamiast leczyć stres w galeriach handlowych, idź na długi spacer na świeżym powietrzu. A wyjście na zakupy dokładnie przemyśl i zaplanuj. Wybierz odpowiednią porę dnia (najlepiej buszować między wieszakami w godzinach porannych) i stwórz w głowie listę potrzebnych rzeczy. Uwaga - im bardziej ogólna lista ("przydałby mi się lekki, wiosenny płaszcz na guziki"), tym większe pole wyboru i mniejsza frustracja, jeśli akurat nie uda ci się trafić na odpowiedni ciuch.

5. Zanim wyruszysz: Zobacz kolekcje on-line i ubierz się wygodnie

Sprawdź aktualne kolekcje firm odzieżowych w internecie. Wcześniejsze zapoznanie się z  asortymentem pozwoli ci zaoszczędzić sporo czasu - unikniesz bezproduktywnego snucia się między wieszakami i szybko znajdziesz to, czego najbardziej potrzebujesz. Nie bój się dzwonić i dopytywać o rozmiary lub kolory, nastawiona na klienta obsługa sklepu zawsze będzie chętna i gotowa do pomocy.

Choć może się to wydawać banalne i nieistotne, równie ważne, jak to w czym WYJDZIESZ ze sklepu jest również to, w czym do niego WCHODZISZ. Jeśli planujesz naprawdę intensywny rajd po sklepach zapomnij o obcasach i misternie sznurowanych butach. Ubiór "na cebulkę" lub finezyjnie zakładane bluzki czy przyciasne dżinsy tylko utrudnią ci zadanie, gdy z przepastnym zapasem nowych ubrań wejdziesz do przymierzalni. Wskocz w wygodną bluzę "przez głowę", ubierz wsuwane trampki, zabierz wygodną torbę. Wystarczy kilka sprawnych ruchów, by komfortowo przebrnąć przez pierwszy etap selekcji.

 

Twoja inspiracja

Styl.pl
Najlepsze tematy