Przejdź na stronę główną Interia.pl

SHOW - magazyn o gwiazdach

Małżeństwo to nic pewnego

Najpopularniejsza włoska aktorka po 14 latach rozstaje się z mężem. Fani są zdumieni. Czy słusznie? Przecież związek Moniki i Vincenta Cassela nie zaliczał się do typowych...

"Rozstajemy się po długiej próbie pogodzenia. Dotarliśmy jednak do momentu, w którym jesteśmy tylko przyjaciółmi, a nie małżonkami", powiedziała Monica Bellucci (48) magazynowi "People". Włoskie media przekonują jednak, że powodem separacji pary jest nie tyle wypalenie uczuć, ile romans aktorki z Telmanem Ismailovem. Rosyjski biznesmen stał się szerzej znany dzięki... Jennifer Lopez, której zapłacił pół miliona euro za pojawienie się na jego urodzinach. Czyżby milioner aż tak zawrócił w głowie żonie Vincenta Cassela (46), uznawanego za jednego z najseksowniejszych francuskich aktorów? To możliwe - Monika raczej nie wierzy w związki na całe życie...

Reklama

Takich poglądów na pewno nie wyniosła z domu. "Wychowałam się w tradycyjnej włoskiej rodzinie", podkreśla aktorka. Rodzice - Luigi Bellucci, właściciel firmy transportowej, i Maria Gustinelli, malarka - zapewnili jej szczęśliwe dzieciństwo. Obydwoje przekonywali córkę o jej urodzie i wyjątkowości. Jedyne, czego brakowało małej Monice, to rodzeństwo. Twierdzi, że doskwierała jej przez to samotność. "Dziwne, bo z drugiej strony dziś czuję potrzebę bycia samą, potrzebę wolności", dodaje. Może te cechy charakteru też przyczyniły się do jej problemów mażeńskich?

Bellucci od dziecka marzyła, by zostać gwiazdą. "Dorastałam, patrząc na takie boginie jak Sophia Loren, Gina Lollobrigida, Claudia Cardinale", wspomina. Jednak aktorstwo wydawało jej się nieosiągalne i postanowiła zostać prawniczką. Dostała się na Uniwersytet w Perugii i aby podreperować studencki budżet, pracowała jako modelka. Dzięki temu rozpoczęła karierę filmową - reżyser Dino Risi zachwycił się jej zdjęciem w jednym z magazynów i zaangażował 26-letnią piękność do filmu "Życie u boku dzieci".

Wkrótce o Bellucci upomniało się Hollywood. Włoszka zagrała u samego Francisa Forda Coppoli ("Drakula" z 1992 roku). Jednak świat oszalał na jej punkcie dopiero w 2000 roku po tytułowej roli w "Malenie". Bellucci zagrała kobietę, której nie może oprzeć się żaden mężczyzna, i za taką zaczęła uchodzić także poza ekranem. Ziściły się jej marzenia z dzieciństwa, bo prasa okrzyknęła ją następczynią Sophii Loren. W filmie "Malena" nie brakowało odważnych scen - w jednej z nich aktorka myje piersi wodą i sokiem z cytryny. Odwaga stała się potem znakiem rozpoznawczym Moniki, która nie bała się przyjąć roli w kontrowersyjnym "Nieodwracalne" z pamiętną dziewięciominutową sceną gwałtu, czy w oskarżonej o epatowanie przemocą "Pasji" Mela Gibsona, gdzie wcieliła się w Marię Magdalenę.

Życie prywatne Bellucci było ściśle związane z życiem zawodowym. W 1987 roku zaczął się jej romans z włoskim fotografem Claudio Basso. "Poznałam go, gdy pracowałam jako modelka. Natychmiast zaiskrzyło między nami", mówi gwiazda i dodaje: "Wtedy po raz pierwszy trafiłam na okładkę magazynu i pierwszy raz się zakochałam. Wszystko jednocześnie". Trzy lata później para pobrała się. Seksbomba poszła do ślubu w dziwnej kreacji z kapturem przypominającej... habit zakonnicy. Niestety, małżeństwo z Claudio nie przetrwało. Kolejną i znów nietrwałą miłością seksownej Włoszki był aktor Nicola Farron, który po latach skarżył się prasie: "Nasz związek zniszczyli natrętni mężczyźni.

Monica zawsze była obiektem pożądania. O jej względy zabiegali producenci i reżyserzy. Wiele razy byliśmy bliscy zerwania, ale koniec nastąpił, gdy ona poznała Cassela". Co ciekawe, i Monica, i Vincent zgodnie twierdzą, że początkowo nie pałali do siebie sympatią. "Nie wiem, dlaczego zostaliśmy parą. Wydaje mi się, że nie do końca sami wybieramy partnerów", mówiła ku zaskoczeniu wielu aktorka. Jeszcze bardziej zadziwiająca była deklaracja, że Bellucci nie ma nic przeciwko temu, by mąż ją... zdradzał. "Oczekiwanie wierności byłoby niedorzeczne, skoro nie ma mnie dwa miesiące w domu", stwierdziła, nawiązując do swoich częstych wyjazdów służbowych.

Miłość do grobowej deski jest zresztą, jej zdaniem, mało realna. "Nigdy nie wiadomo, jak długo to potrwa. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Oczywiście byłabym szczęśliwa, gdybyśmy zawsze byli razem. Ale nie wiem, czy to możliwe", mówiła kilka lat temu. Cassel z kolei, choć wychwalał pod niebiosa urodę i inteligencję Bellucci, zaznaczał, że nie ma z żoną zbyt wiele wspólnego: "Jesteśmy bardzo niezależni, żyjemy w innych światach. Ona ma swoich przyjaciół, ja swoich". Mimo to para była ze sobą 18 lat (14 po ślubie).

Monica i Vincent doczekali się dwóch córek: Devy (9) i Léonie (3). Ich małżeństwu nie zaszkodziły nawet wspólne śmiałe sceny seksu w filmie "Nieodwracalne". A jak wiadomo, kontrowersyjny thriller erotyczny "Oczy szeroko zamknięte" przyczynił się do rozwodu Toma Cruise’a i Nicole Kidman. Co zatem poszło nie tak? Czy dawali sobie za dużo wolności? "To bardzo romantyczne nie przebywać non stop z partnerem", przekonywała Monica. Tak samo uważała m.in. porzucona przez Johnny’ego Deppa Vanessa Paradis. 

Agnieszka Niedek

SHOW 19/2013


Dowiedz się więcej na temat: Monica Belluci | aktorka | Vincent Cassel | rozwód | separacja
Najlepsze tematy