Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wywiad z Franckiem Provostem

Franck Provost to marka znana na całym świecie. Jak rozpoczęła się jej historia?

Reklama

Odbyłem praktykę w salonie fryzjerskim dla kobiet, który znajdował się w pobliżu domu moich rodziców w niewielkiej miejscowości Le Lude. Po jakimś czasie postanowiłem wyjechać do Paryża. Tam pracowałem w rożnych salonach i w 1975 roku podjąłem decyzję o założeniu pierwszego własnego salonu w bardzo eleganckiej okolicy sąsiadującej z Paryżem. 4 lata później miałem wspaniałą okazję założenia drugiego salonu przy ulicy Franklina Roosevelta, zaledwie dwa kroki od Champs Elysées. Obecnie punkt ten jest flagowym salonem marki Franck Provost. Moi klienci okazali się lojalni. Chciałem również wzmocnić lojalność współpracowników, a więc mianowałem ich swoimi partnerami, kiedy otwierałem nowe salony fryzjerskie pod szyldem Francka Provosta.

Czy pamiętasz swojego pierwszego klienta lub pierwszą fryzurę, jaką stworzyłeś?

Kiedy zaczynałem, to tak jak każdy praktykant myłem włosy i pomagałem szefowi. Potem rozczesywałem włosy, aż wreszcie wykonałem swoje pierwsze strzyżenie. Przyjąłem w salonie piękną kobietę, która postanowiła obciąć swoje długie włosy na krótko. Na szczęście, pomimo stresu, udało mi dobrze ją ostrzyc i była bardzo zadowolona. To było wspaniałe pierwsze doświadczenie!

Kiedy postanowiłeś otworzyć swój pierwszy salon, jaką miałeś koncepcję? Czy wzorowałeś się na innych salonach, czy też chciałeś stworzyć coś zupełnie innego?

Kiedy otworzyłem swój pierwszy salon, wdrożyłem innowacyjną koncepcję: nie trzeba było umawiać się na wizytę i salon był otwarty przez cały dzień - bez przerw na lunch. Dziś wydaje się to oczywiste, ale 40 lat temu to było przełomowe rozwiązanie i zupełnie nowy wzorzec obsługi klienta.

Koncentrujesz się na kobietach, dlaczego?

Promuję się jako fryzjer dla każdej kobiety. Jestem również oczywiście fryzjerem dla mężczyzn, ale pomimo tego, że dziś mężczyźni przywiązuję większą wagę do swoich fryzur, to jednak we fryzjerstwie damskim możemy być bardziej kreatywni. Wymyślamy nowe techniki koloryzacyjne, nowe sposoby strzyżenia i tworzymy niezliczone wersje fryzur. Nie ma nic przyjemniejszego od widoku kobiety, która jest szczęśliwa i czuje się piękna.  

Co mógłbyś doradzić wszystkim kobietom, które marzą o idealnych włosach. Czy jest jakaś uniwersalna wskazówka?

Radzę każdej kobiecie troskliwie dbać o włosy: wybierać odpowiedni szampon i wykonywać dobre zabiegi pielęgnacyjne. Po umyciu włosów zawsze, bez wahania, nakładać maskę lub odżywkę - przynajmniej raz w tygodniu. I regularnie odwiedzać fryzjera, by pielęgnować swoją fryzurę.

Kiedy tworzyłeś produkty do pielęgnacji włosów, jaki miałeś pomysł?

Moja pasja to upiększanie włosów. Kiedy tworzyłem swoją linię do pielęgnacji włosów, chciałem zaspokoić potrzeby wszystkich rodzajów włosów - z zawodową rozwagą i francuskim sznytem.  

Jak powinien wyglądać nasz codzienny program pielęgnacyjny?

Po pierwsze trzeba szczotkować włosy przynajmniej raz dziennie. Podczas mycia włosów, należy stopniowo spienić szampon, a potem obficie go spłukać i nałożyć maskę na długości i końce. Maska powinna pozostać na włosach przez 5 minut. Potem dokładnie ją spłukujemy. Przed rozczesaniem włosów nakładamy na nie termoochronną emulsję Oleo Supreme, aby zabezpieczyć je przed wysoką temperaturą.

Jak rozpoznać rodzaj włosów?

Można sprawdzić ich rodzaj dotykowo, ale najlepiej jest spytać swojego fryzjera.

Jaka jest Twoja dewiza?

Moja pasja to moja profesja: upiększać włosy i być dostępnym dla każdej kobiety. Moją dewizą jest także współpraca z rodziną: moja córka Olivia jest dyrektorem ds. marketingu i komunikacji, a mój syn Fabien - dyrektorem artystycznym.

Twoja inspiracja

Styl.pl
Najlepsze tematy