Karnawałowe trendy
Aż do przesady
Od lat kojarzona z kiczem i zapomniana. Teraz została obsadzona w roli głównej. Makijażyści przypomnieli sobie o konturówce. I od razu zaczęli jej używać w nadmiarze.
Na pokazie YSL fioletowej pomadce towarzyszyła amarantowa kredka. U Petera Soma złote usta obwiedziono kredka wiśniowa. A u Jil Sander pomarańczowe koralową. We wszystkich przypadkach konturówka zdaje się oznajmiać: jestem ważniejsza od szminki! I wyraźnie się od niej odcina. U Fürstenberg pomadka lśni, a ołówek jest matowy. To tworzy efekt 3D, wargi wydaja się pełniejsze.
― Kontur powinien być niedopasowany, niech barwa odróżnia się od pomadki, a forma od naturalnego kształtu ust ― radzi makijażysta Sergiusz Osmański. ― Na wybiegach obowiązywały dwa szablony. Pierwszy w stylu Poli Negri z ostro wyrysowanym tzw. łukiem Kupidyna na górnej wardze. Drugi a'la lata 30. z ustami w kształcie płatka róży. Nie masz takich? Narysuj!
Twój STYL 10/2011




























Wasze komentarze (3)