Piękne Boże Narodzenie
Te święta będą inne niż wszystkie
Zmieniło się jej życie. Zmieniły się też zasady świętowania. Aktorka po raz pierwszy spędzi ten czas poza domem.
Żyje w nieustannym biegu. Występy w teatrze w rodzinnym Poznaniu i zdjęcia do serialu "Szpital Alicji" w Warszawie to tylko część jej zajęć. Katarzyna Bujakiewicz (39) niemal do pierwszej gwiazdki bardzo intensywnie pracuje. Dlatego nie miała czasu pomyśleć o świątecznych przygotowaniach.
Wspólnie z ukochanym Piotrem postanowili więc, że tegoroczne święta spędzą poza domem. Nie mogli tylko zdecydować się dokąd wyjechać? Wybrać góry czy morze? Po długich rozważaniach wybrali jednak morze.
- Wiedzą, że w tym czasie w górach jest straszliwy tłok. Kaśka pracuje do ostatniej chwili. Nie ma głowy ani czasu na przygotowania. Chce odpocząć po bardzo intensywnym okresie i miło spędzić czas z Piotrem i córeczką - zdradza jej przyjaciółka.
O swojej decyzji aktorka delikatnie musiała poinformować rodziców, którzy nie przyjęli tej wiadomości zbyt entuzjastycznie. Przecież chcieli cieszyć się swoją wnusią Aleksandrą, która rośnie jak na drożdżach i czeka na Świętego Mikołaja. Jednak musieli zaakceptować decyzję swojej jedynaczki. Rozumieją, że ona ma już swoją rodzinę.
A przecież wspomnienie, gdy razem z córką celebrowali wszystkie święta jest tak świeże i żywe. Jednak wówczas żyła jeszcze ukochana babcia aktorki Klara (†94). To ona miała w sobie nieprawdopodobną zdolność jednoczenia całej rodziny. Wszyscy razem wyglądali pierwszej gwiazdki, dzielili się opłatkiem, zasiadali do kolacji wigilijnej a później śpiewali kolędy i szli na pasterkę.
To już drugie święta bez ukochanej babci... W ubiegłym roku było szczególnie smutno, bo po raz pierwszy zabrakło jej przy wigilijnym stole. - Kasia bardzo to przeżywała, ale tłumaczyła sobie, że wprawdzie babcia odeszła, ale jej miejsce zajęła malutka Aleksandra... - opowiada bliska koleżanka aktorki. Dziewczynka skończyła już 16 miesięcy i - jak zapewnia jej mama - nie ma jeszcze wymagań jeśli chodzi o prezenty.
- Najlepiej czuje się w kuchni, gdzie są garnki, łyżki i inne akcesoria. Ola wyraźnie próbuje mnie naśladować - wyznaje szczęśliwa mama. Pani Katarzyna z wielką radością pakuje już walizki i szykuje się do wyjazdu. Wprawdzie po raz pierwszy będą to święta spędzone poza domem, ale wierzy, że mimo wszystko będzie to dla nich wyjątkowy czas.
Aktorka długo na to czekała, by spacerować brzegiem morza i cieszyć się chwilami spędzonymi z córeczką i swoim partnerem.
ID
Świat i Ludzie 51/2011
Artykuł pochodzi z kategorii: Świąteczny nastrój
-
Wasze komentarze
Polecamy
-
Dziś w portalu:
-























Wasze komentarze (3)
to jest Kasia:)