Przejdź na stronę główną Interia.pl

Urlop first minute: Czy to się opłaca?

Jest styczeń. Biura podróży nadal kuszą atrakcyjnymi cenami wyjazdów z oferty first minute. A klienci? Z jednej strony propozycje touroperatorów są ciekawe, z drugiej pojawiają się pytania: skąd mogę wiedzieć, że cena wyjazdu się nie zmieni? Mieć pewność, że moja sytuacja życiowa nie ulegnie zmianie i będę w stanie wyjechać? Są też pytania o kondycję touroperatora…

Niska cena zawsze wzbudza niepokój, niezależnie od tego, jakiego produktu dotyczy. W przypadku wyjazdów na wczasy organizowane przez biuro podróży, ustawa o usługach turystycznych mówi, że dopiero na 20 dni przed datą podróży cena nie może ulec zmianie. A wcześniej - jeżeli w umowie z klientem został umieszczony odpowiedni zapis - touroperator może podnieść koszty wyjazdu. Oczywiście zmiana nie jest dowolna. Może być ona związana ze wzrostem kursów walut, kosztów transportu oraz podatków, opłat urzędowych, lotniskowych czy przeładunkowych.

Reklama

Niestety większość z tych czynników, jest obecnie bardzo niestabilna! Co zatem należy zrobić, by mieć pewność, że cena raz opłaconego wyjazdu nie ulegnie zmianie? Po pierwsze, bardzo dokładnie przeczytać nie tylko podpisywaną umowę, ale też warunki uczestnictwa w imprezie turystycznej, które są do niej dołączone i są jej integralną częścią, by mieć pewność, że wiemy wszystko o wczasach, na które mamy wyjechać. Po drugie, czytając umowę warto zwrócić uwagę na to, czy znalazł się w niej zapis dotyczący "gwarancji niezmienności ceny".

Są biura, które tę usługę oferują nieodpłatnie w przypadku, gdy wyjazd jest w całości wykupowany z dużym wyprzedzeniem, są i takie, które umożliwiają dokupienie jej za stosunkowo niewielkie pieniądze. W takim przypadku lepiej dopłacić i mieć pewność, że nie zostaniemy zaskoczeni żadnymi dodatkowymi kosztami.

Zdarza się jednak, że to nie zmieniająca się cena jest problemem, ale fakt, że od momentu wykupienia wyjazdu turystycznego sytuacja życiowa osoby, która miała w nim uczestniczyć znacznie się zmieniła. Sytuacje losowe takie jak: śmierć kogoś bliskiego, choroba czy strata pracy niestety się zdarzają, są nieprzewidywalne, ale można się ubezpieczyć na wypadek, gdyby wystąpiły, wykupując polisę od rezygnacji z imprezy turystycznej. Niektóre biura taką darmową polisą zachęcają klientów, do rezerwacji wycieczek właśnie u nich.

Natomiast, jeśli ktoś chciałby dokupić takie ubezpieczenie, to ma możliwość zrobić to do 48 godzin po zawarciu z touroperatorem umowy dotyczącej podróży i wpłacie zaliczki. Zakup ubezpieczenia od rezygnacji z imprezy turystycznej jest możliwy tylko wówczas, gdy przedstawimy ubezpieczycielowi umowę zawartą z biurem podróży. Koszty, które należy ponieść w przypadku wykupienia takiego ubezpieczenia zaczynają się już od 50 PLN, ale należy pamiętać, że różnią się one w zależności od firmy, która zapewnia polisę, a także od tego, na jakie wczasy się zdecydowaliśmy czy też jaki ma być czas obowiązywania polisy. 

Jeżeli chodzi o kwoty, które można odzyskać wykupując ubezpieczenie od rezygnacji z wczasów z biurem podróży, to są one bardzo różne. Zasadniczo jest możliwość odzyskania całej zainwestowanej sumy, ale większość ubezpieczycieli zaznacza w umowach, które podpisuje z klientami maksymalną stawkę, którą zwraca w przypadku rezygnacji z imprezy, dlatego należy dokładnie czytać umowę, przed podpisaniem jej i zastanowić się czy nam ona odpowiada. Podpisując umowę z ubezpieczycielem należy też zwrócić uwagę na to, jakie zdarzenia powodują, że polisa przestaje obowiązywać np. są to bardzo często następstwa chorób przewlekłych, czy konsekwencje działań, które osoba ubezpieczona wykonywała pod wpływem alkoholu czy innych środków odurzających.   

Są też biura, które chcąc zachęcić klientów do wykupienia ofert first minute, gwarantują bezpłatną zmianę terminu wyjazdu. W tym przypadku bardzo ważne jest, by dokładnie przeczytać umowę i dowiedzieć się, w jakich przypadkach można dokonać zmiany, a także do kiedy można to zrobić i jak są rozliczane różnice cenowe pomiędzy wybranymi imprezami turystycznymi. Nie ma wątpliwości, że w przypadku zmiany terminu na droższy klient będzie zmuszony pokryć różnicę w cenie, należy jednak dopytać czy w razie, gdy zdecydujemy się na tańszą opcję otrzymamy zwrot poniesionych kosztów. Warto też sprawdzić, czy za możliwość bezpłatnej zmiany terminu nie musimy dopłacić w momencie dokonywania rezerwacji imprezy turystycznej. 

Ostatnią ważną rzeczą w momencie, gdy rezerwujemy wakacje, jest gwarancja ubezpieczeniowa biura podróży. Każdy touroperator musi ją mieć opłaconą, by prowadzić działalność. Klienci powinni jednak sprawdzić, do kiedy ona obowiązuje i jaka jest jej wysokość. Dlaczego? Jeżeli biuro podróży zbankrutuje, to właśnie z tej polisy będą wypłacane pieniądze jego poszkodowanym klientom.

Niestety w większości przypadków wartość polisy nie jest tak wysoka, by pokryć wszystkie koszty związane z upadkiem przedsiębiorstwa i potrzeby klientów, którzy jeszcze nie wylecieli na wakacje są na jednym z ostatnich miejsc - ważniejsze są osoby przebywające za granicą, którym trzeba umożliwić powrót do kraju. Dodatkowo, gdy ważność polisy wygaśnie a biuro podróży nie przedłuży jej na czas, otrzyma od marszałka województwa zakaz prowadzenia działalności.

Oczywiście, do jego obowiązków należy wówczas zrealizowanie wszystkich umów zawartych przed wygaśnięciem ubezpieczenia, ale z pewnością nie zwiększa to komfortu klientów, oraz ich sytuacji w momencie, gdy biuro ogłosi niewypłacalność.    

Kupowanie wakacji w ofercie first minute może być naprawdę opłacalne, jednak klienci biur podróży muszą pamiętać o tym, że jeżeli cokolwiek się wydarzy, to dokumentem, który ich zabezpiecza, jest umowa i dołączone do niej warunki uczestnictwa. Zatem zanim je podpiszą, muszą dokładnie je przeczytać, przeanalizować i zapytać o wszystkie zapisy budzące ich wątpliwości.

materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: first minute | okazja | wakacje | urlop | biuro podróży | turystyka | podróże | plaża

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje