Przejdź na stronę główną Interia.pl
Podziemny Londyn

Wielka Brytania, Londyn

Podczas gdy londyńskie wysokościowce ceni się na powierzchni, część najbardziej innowacyjnych restauracji, sklepów, barów i przestrzeni artystycznych, znajduje się poniżej poziomu ulicy. Londyńczycy od dawna kierują swoje spojrzenia w dół. Weźmy choćby londyńskie metro, pierwsze na świecie, a zbudowane zaledwie 150 lat temu. Jego stacje służyły jako schrony, kiedy miasto było bombardowane podczas II wojny światowej. Wystawiano w nich także prace artystów: od Mana Raya po Tracey Emin.

Zmieniająca się linia horyzontu brytyjskiej stolicy robi wrażenie. Spójrzmy na ukończony w 2012 r. Shard - mające 306 m wysokości "pionowe miasto" i najwyższy budynek zachodniej Europy. Albo na 20 Fenchurch Street (nazywany też Walkie-Talkie), o którym było głośno ostatniego lata, kiedy promienie słoneczne odbijające się od jego fasady stopiły elementy zaparkowanego przed nim Jaguara.

Firma Old London Underground Company planuje ponowne udostępnienie 26 nieczynnych stacji metra, tym razem jako atrakcji turystycznych. Będą tu ścianki wspinaczkowe w dawnych szybach windowych i czynne 24/7 kluby karaoke w schronach. - Nie ma nic lepszego na świecie, niż zajrzeć do starego kredensu i znaleźć nową zabawkę - mówi założyciel firmy, Ajit Chambers.

Reklama

W powieści fantasy "Nigdziebądź" Neil Gaiman opisuje podziemny świat niewidoczny dla Londynu z powierzchni. Stylowa dzielnica Knightsbridge staje się złowieszczą Nigghts Bridge.

A co dzieje się w rzeczywistości w dzielnicy, w której nagromadzenie bogactwa łączy się z restrykcyjnymi planami urbanistycznymi? Generalnie ci, którzy chcą rozbudować swoje domy, nie mogą tego robić wzwyż lub wszerz. Pozostaje jeden kierunek - w dół. Pod domami na tym terenie powstają wielopoziomowe "piwnice milionerów", w których mieszczą się np. korty tenisowe lub prywatne muzeum samochodów.

Idąc za tym przykładem elegancki 85-pokojowy hotel Bulgari, otwarty 1,5 roku temu, uruchomił 6 podziemnych poziomów. Znajduje się tam restauracja, sala balowa, kino, spa i basen udekorowany szklaną mozaiką - klejnot w odwróconej koronie. Istnieje także plan przerobienia podziemnego parkingu w Bloomsbery w tani hotel z 172 pozbawionymi okien pokojami. Projekt wciąż oczekuje na decyzję i jest jednym z wielu pomysłów na wykorzystanie pominiętych do tej pory części Londynu.

Sztuka pod powierzchnią

Kiedy w 1843 otwarto Tunel pod Tamizą, z miejsca uznano go za ósmy cud świata. Ten prekursor Metra został wykopany przez Marca i Isambarda Brunnelów, jako przejazd pod rzeką dla zaprzężonych w konie powozów. Wkrótce jednak opanowali go kryminaliści i został zamknięty dla pieszych na niemal 150 lat. Teraz Muzeum Brunel oferuje wycieczki z przewodnikiem do hali tunelu i planuje przekształcić usmolony szyb w amfiteatr. W ubiegłym roku odbyły się tu już gościnne koncerty Pop-up opery, które ponownie ruszą wiosną.

Pod Londynem znajdują się niezliczone przejścia, w tym wiele od dawna porzuconych. Pod stacją Waterloo (z dala od. Leake Street - istnej mekki graficiarzy) otwarto labirynt starych tuneli - łącznie 5,5 km kwadratowych. A wszystko to na Vault 2014 sześciotygodniowy festiwal artystyczny, który potrwa jeszcze do 5 marca.

- To rozrywa sztywną zbroję miasta, która wyznacza, gdzie możesz się bawić - mówi jeden z dyrektorów festiwalu, Tim Wilson.

Uznane instytucje również schodzą do podziemia. W 2012 galeria Tate Modern uruchomiła Tanks - przestrzeń artystyczną zaaranżowaną w dawnych zbiornikach paliwa. Obecnie jest ona zamknięta, ponieważ trwa budowa 10-piętrowej części nadziemnej. Ponowne otwarcie nastąpi w 2016 roku.

Muzeum Viktorii i Alberta, które długo wystawiało w trzech pomieszczeniach położonych w dwóch XIX wiecznych pałacach połączonych korytarzem, zatrudniło miejscową firmę Amanda Levete Architects, aby zaprojektowała galerię około 20 metrów pod dziedzińcem. Planowane otwarcie 2017.

Inny wiktoriański zabytek, Shoreditch Town Hall, (miejsce dochodzenia w sprawie ostatniego morderstwa Kuby Rozpruwacza), przekształca gąszcz zapuszczonych piwnic w miejsce sztuk eksperymentalnych. Ruszy w lipcu, wraz z festiwalem kabaretów, pod nazwą Ditch.

Pod pobliskim parkingiem, archeolodzy odkryli jeden z najstarszych i najlepiej zachowanych teatrów szekspirowskich: XVI wieczny Curtain Theater lub "Drewniane O", gdzie wystawiano premiery Henryka V oraz Romea i Julii.

- Kopanie pod Londynem jest jak cofanie się w czasie - mówi architekt John Drew.

Przy współpracy Muzeum Archeologicznego jego firma projektuje Stage - obliczony na wielką skalę plan rekultywacji, obejmujący stworzenie przestrzeni wystawienniczej tuż przy wykopaliskach. Pozostałości teatru będą pokazywane na miejscu, 3 metry pod ziemią.

Restauracje bez widoku

Co raz więcej placówek inspiruje się swoją własną "podziemną" historią. We wrześniu ubiegłego roku Królewska Akademia Sztuk otwarła XIX wieczny Keeper House - nigdy wcześniej nieudostępniany dla publiczności. We wcześniej niewykorzystanych piwnicach mieści się brytyjska restauracja zaprojektowana przez sir Davida Chipperfielda i Rolfa Kentisha.

Na sali głównej znajdują się meble z kremowej skóry i XVIII-wieczne rzeźby. Ściany są obite płótnem bilardowym, które kończy się tuż poniżej wyeksponowanych belek nośnych i ceglanych sufitów.

 W Soho, niedawno otwarte Coal Vaults mieszczą się w XIX-wiecznym podziemnym składzie na węgiel. Wnętrze oświetlone jest świecami, klimat tworzą też ceglane ściany i bar pokryty miedzią. Podawane są przystawki (popcorn na ostro, kanapki z sarniną i szalotkami) i koktajle.

Niedaleko znajduje się Brasserie Zedel, która na pierwszy rzut oka wydaje się być małą kawiarnią. Niepozorne wejście (z poziomu ulicy) kryje kompleks składający się z baru, restauracji i kabaretu, o łącznej powierzchni 3,5 km kwadratowych. Wszystko to mieści się w dawnym Regent Palace Hotel, największym w Europie do czasu otwarcia w 1915.

Schodząc w dół ogromną klatką schodową ozdobioną dywanami w stylu retro i francuskimi plakatami, trafimy do Brasserie, która ze swoim menu, jest hołdem dla francuskiego pierwowzoru. To pełne złoceń i marmurów miejsce jest częścią lokalnego projektu renowacyjnego nadzorowanego przez Crown Estate.

- Szczególnie unikamy miejsc, które większość restauratorów określiłoby jako najlepsze - mówi Huw Gott, współzałożyciel Hawksmoor - grupy klubowych brytyjskich steakhouseów w większości położonych pod ziemią. Ostatnia lokacja - na drugim piętrze na Air Street, niedaleko cyrku Piccadilly - jest nietypowa, ale okna zostały zaciemnione.

- Klienci chcą przyjść i zapomnieć o całym świecie - wyjaśnia Gott.

Spitalfields Bar, który wcześniej był podłym klubem ze streepteasem, teraz serwuje cheesburgery wołowe (15 $). Dla Hawksmoor był to naturalny wybór. - Lubimy nie być na poziomie - żartuje Gott.  

Wydaje się, że podobnie myślą właściciele Attendanta - kawiarni zorganizowanej w wiktoriańskiej męskiej toalecie. Przybytek stał odłogiem, pod ulicą Foley, przez niemal pół wieku. Kawiarnię otwarto w zeszłym roku, po uprzednim doprowadzeniu do porządku. Teraz podaje się tu migdałową owsiankę, bagietki z soloną wołowiną i ciastka Jaffa. Wystrój stanowią oryginalne porcelanowe dekoracje i zielone stołki barowe. ( Ironia losu: nie ma tu toalety).

Zakupy pod ziemią

Istnieje legenda, że z okien podziemi w domu towarowym Selfridges, można zobaczyć idealnie zachowaną wiktoriańską ulicę. To mit, ale poziomy idą w dół na niemal 60 metrów.

Podczas drugiej wojny światowej chronili się tu amerykańscy żołnierze, a na najniższym poziomie znajdują się pozostałości cel więziennych. Chociaż te ostatnie nie są dostępne dla klientów, warto odwiedzić pozostałe części, które goszczą aktualnie 6-tygodniowy Festiwal Wyobraźni.

W Shoreditch awangardowy butik Hostem przerobił swoje piwnice w Chalk Room. Pod tą nazwą kryje się odrębny sklep, oferujący szyte na miarę garnitury od Casely Hayforda i parasole od Oliviera Ruugera.. Warto tam zajrzeć choćby po to, aby zobaczyć wnętrze zaprojektowane przez zespół JamesPlumb.

Nieziemski Late Night Chameleon Cafe (LN-CC) znajduje się w podziemiach domu towarowego w Dalston. A jeśli skręcicie w pobliską uliczkę i zejdziecie schodami w dół, traficie do gąszczu zwanego Warmth Space, gdzie wystawiają się takie marki, jak Haider Ackerman. W Secular Space zobaczymy futurystyczne buty i torebki. Kolorowo oświetlony heksagonalny pasaż zaprowadzi na w końcu do Sound Space i baru, gdzie autor tego artykułu uczestniczył w interaktywnej nocy muzycznej.

Życie nocne

"Tajne" bary pojawiają się w Londynie jak grzyby po deszczu. Jeden ukryty jest pod kawiarnią Breakfast Club w Spitalfields (pytaj o "the mayor"), inny pod BrewDog w Shoreditch (nazywa się Underdog).

B.Y.O.C. (Bring Your Own Coctail), zakamuflowany pod szyldem pijalni soków, wymaga od klientów, aby przynieśli swoją własną butelkę alkoholu. Barman wykorzysta go, aby przy użyciu różnych dodatków stworzyć dla ciebie drinka. B.Y.O.C. nie ma baru ani licencji na alkohol.

Niektórzy uważają, że ten trend jest przesadzony.

- Kiedy słyszę o kolejnym "tajnym barze", mam się ochotę zabić - mówi Mark Holdstock, właściciel Bourne&Hollingsworth, baru w stylu lat 20. w Fitzrovi. W 2012 r. jego zespół rozpoczął przeróbki piwnicy na Goodge Street, i odkrył, że był to dom nieżyjącego już pastora. Nazwano bar jego imieniem Reverend J. W. Simpson. Na ścianach zostały tapety z zaciekami, dołożono świece wotywne i kilka "kazań", aby odświeżyć ducha tego miejsca.

Znajdujące się w Soho Disco to jedno z najmodniejszych miejsc w Londynie. Do zainspirowanej latami 70. dyskoteki wchodzi się przez bar w stylu Pan Am, z drzwiami jak do samolotu. W Ruby's gotowano kiedyś chińskie jedzenie na wynos. Teraz serwuje się tam sezonowe koktajle w butelkach po mleku z lat 40.

Nieopodal, uwielbiany przez hipsterów, Dalston Superstore otwarł ostatnio Dance Tunel, tętniący muzyką techno i house.

 - Ludzie przychodzą i szukają "sekretnego wejścia" - mówi Dan Beaumont, współwłaściciel. Mimo że oba lokale znajdują się w pewnej odległości, według Dana goście "najczęściej kończą próbując wejść do kredensu".

Dowiedz się więcej na temat: Londyn | kawiarnie | podziemie | sztuka | alkohol

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama