Przejdź na stronę główną Interia.pl

Dlaczego warto jechać do Hajdúszoboszló?

Położone jest niespełna 300 kilometrów od naszej południowej granicy. Jego bliskość, a także przystępne ceny sprawiają, że z roku na rok coraz więcej Polaków przyjeżdża tutaj na wypoczynek. Hajdúszoboszló to nie tylko sanatorium, ale również największy w Europie kompleks kąpieliskowy, zajmujący powierzchnę 30 hektarów.

Turyści oraz kuracjusze mają do dyspozycji aż 43 baseny, 15 zjeżdżalni i 8 saun. Dla gości przygotowano też rozległą plażę obsadzoną palmami, przypominającą te rozciągające się nad Morzem Śródziemnym.

Reklama

Na spragnionych mocniejszych wrażeń czeka aquapark z różnej wielkości zjeżdżalniami. A ci, którzy chcą podleczyć bóle w kościach, mają do wyboru 4 baseny termalne na wolnym powietrzu i drugie tyle pod dachem. 

Co ciekawe, źródła termalne w Hajdúszoboszló odkryto przypadkowo. W połowie lat 20. XX wieku w okolicy prowadzono prace wiertnicze w poszukiwaniu ropy naftowej. Pewnego dnia natrafiono na gejzer, który z przeszło tysiącmetrowej głębiny wytrysnął ciemnobrązową wodą o temperaturze ok. 75ºC.

Badania medyczne wykazały, że woda ma właściwości przydatne głównie w leczeniu schorzeń reumatycznych. Wypoczęci i zrelaksowani możemy wybrać się na wycieczkę do pobliskiego Parku Narodowego Hortobágy.

W stadninie Máta będziemy podziwiać pokazy pusztańskiej piątki. To konkurencja, podczas której jeden mężczyzna ujeżdża równocześnie pięć koni. Warto też pojechać na wycieczkę do odległego o 20 kilometrów Debreczyna, by pospacerować po secesyjnej starówce.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje