Przejdź na stronę główną Interia.pl

36 godzin w Nicei

Trochę szkoda Nicei. Na Riwierze przyćmiewają ją wspaniali sąsiedzi: arystokratyczne Monako, słynące z czerwonych dywanów Cannes, przesączone szampanem St. Tropez.

To piąte co do wielkości miasto Francji jest często opisywane jako niezbyt elegancki azyl dla emerytów. Ale tak naprawdę Nicea ma większość atrakcji, jakimi dysponują sąsiedzi: słoneczną pogodę przez okrągły rok, Morze Śródziemne, architekturę w stylu Art deco. A także dodatkowe bonusy: atmosferę starych dzielnic, rozwijający się rynek restauracji, najlepsze muzea na Riwierze oraz kilka ważnych publicznych inwestycji na najwyższym poziomie. Place Garibaldi, główny plac miasta, został wyłączony z ruchu kołowego i odnowiony; dzielnica portowa, która wcześniej była zupełnie bezbarwna, zapełniła się najlepszymi w mieście barami i restauracjami. A dzięki nowej Promenade du Paillon, Nicea ma kuszący park publiczny w samym centrum miasta.

Reklama

To miasto na każdą kieszeń, tętniące energią i różnorodnością, znacznie większą niż ta, którą dysponują jego sąsiedzi na Riwierze.

Piątek 17.00

Nicea dla początkujących

Intensywny kurs riwierowego stylu życia odbywa się wzdłuż nadmorskiego bulwaru, znanego jako promenada Anglików (Promenade des Anglais). Biegnie ona wzdłuż kwartałów zabudowanych kwartały pięknymi XIX i XX wiecznymi budynkami i jest obsadzona palmami  - to zarazem miejsce na śródziemnomorską przechadzkę i muzeum architektury na otwartym powietrzu.

Wśród misternie zdobionych budynków wyróżniają się: się hotel Le Negresco, piękność w stylu belle epoque z 1912 roku z charakterystyczną różową kopulą oraz Palais de la Méditerranée z kunsztownie zdobioną neoklasyczną fasadą z 1929 roku, przedstawiającą skrzydlate konie, nimfy i bóstwa. Taras restauracji Arka na drugim piętrze to doskonałe miejsce, aby wypić piwo Corsican Pietra (6 euro) lub Crazy Tropez rosé  (4,5 euro) i obserwować tłumy na promenadzie oraz morze po drugiej stronie ulicy.

Piątek 20.00

Upij się kolacją

Wystrój w otwartej rok temu restauracji Jan jest wprost odurzający: ściany w kolorze leśnej zieleni, wymyślne gzymsy, drewniane podłogi, migocące świece, kolorowe kwiaty. Dania przygotowane przez pochodzącego z RPA szefa Jana Hendrika van der Westhuizena są równie oszałamiające - dzięki dodatkom wina i innych alkoholi w różnych konfiguracjach. Sałatka Waldorf z chrupiącymi plasterkami jabłka i z ciepłymi kawałkami homara, jest i skąpana w szampanie i skropiona likierem Pastis. Plastry gruszki gotowane w winie użyczają dionizyjsko-karmelowej wykwintności  soczystemu combrowi jagnięcemu, a szalone afrykańskie bobtie (mielona wołowina, pieczona z jajkami, rodzynkami i innymi dodatkami) podawana jest z morelami nasyconymi koniakiem. Kolacja dla dwojga, bez wina, to ok 90 euro.

Piątek 22.00

Dobrej nocy

Obszar między Place Garibaldi i portem, niegdyś brudny i nudny rejon hurtowni artykułów przemysłowych, stał się modną artystyczną dzielnicą. W Comptoir Central Électrique sprzedawano kiedyś artykuły elektryczne, teraz to miejsce odrodziło się jako, ulubiony przez cyganerię, bar i restauracja.  Ale to miejsce nie odcina się od korzeni, o czym świadczy neo-industrialny wystrój i nazwy koktajli takie, jak Le Mega Watt (wódka, limonka, imbir i red bull, 10 euro). W późnych godzinach nocnych zaczynają się tańce w Gossip Bar, gdzie tłumy trzydziestolatków sączą swoje Mohito i Kosmopolitany.(9,5 euro).

Sobota 11.00

Widok z morza

Przybrzeżny rejs z liniami  Trans Côte d’Azur o godz.11.00 to jednogodzinna przygoda z mieniącymi się kolorami Morza Śródziemnego. Płynąc z Nicei do historycznej miejscowości Villefranche-sur-Mer i elitarnego azylu St.-Jean-Cap-Ferrat, możesz rozkoszować się błękitem nieba, głębokim szafirem morza, zielenią lasów, brązowymi odcieniami wzgórz, szarościami skał oraz złotem piasków. Ale niektóre z najbardziej godnych uwagi widoków zostały stworzone przez człowieka - mianowicie prywatne posiadłości rodzin królewskich i luminarzy, wszystkie wymienione i wskazane przez toczącego swoją opowieść kapitana. Czy egipski król Farouk naprawdę zamieszkuje willę w stylu andaluzyjskim? Tak. Czy Rolling Stonesi naprawdę zaszyli się w tym domu nad brzegiem na całe miesiące, by nagrać “Exile on Main Street"? W rzeczy samej. Czy to sir Elton John przechadza się wokół swojego domku na wzgórzu? Całkiem możliwe. Czy jego sąsiad Sean Connery opuszczał swoją rezydencję w stylu włoskim, by pożyczyć wąż ogrodowy? Mogło tak być. Dorośli - 17,5 euro.

Sobota 12:30

Reklama nie kłamie

Nie można oskarżyć  Olive & Artichaut o nieprawdziwą reklamę. Karczochy i oliwki, filary kuchni prowansalskiej, znajdują się w obfitej ilości na stołach, w pieczywie i oczywiście w potrawach podawanych w tej jasnej nowoczesnej restauracji, której nieustannie zmieniające się menu jest zapisane kredą na tablicy. Oprócz oliwkowo-karczochowego risotto z parmezanem, pokaźną porcję karczochów (w formie puree) podaje się do grillowanego filetu z dorsza. Dla mięsożerców przygotowano tatara artystycznie uformowanego na kształt sorbetu i doprawionego maleńkimi suszonymi żurawinami, dającymi słodko kwaśny posmak. Owoce królują w deserach: od wiśni pod kruszonką po chłodnik z brzoskwiń. Trzydaniowy posiłek dla dwojga to 45 euro, nie licząc drinków.

Sobota 14.00

Riwiera w stylu retro

W wąskich uliczkach dzielnicy Vieux Nice nie sposób rzucić beretem, by nie trafić w któryś z "olde shoppe", sprzedający lawendowe mydła, perkalowe obrusy i inne wszechobecne produkty prowansalskie. Obok tych sklepików można znaleźć doskonałe butiki z odzieżą vintage. Szyk z epoki Księżnej Grace wciąż jest żywy na Caprice, prawdziwym raju damskiej mody.

Można trafić tu na czarno-srebrną suknię wieczorową z lat 70. od  Yves Saint Laurent (2, 500 euro), srebrne szpilki Charles Jourdan z lat 60. (35 euro) i pomarańczową skórzaną kurtkę z ery kosmicznej lat 60. od  André Courrèges (420 euro.).

W Galerie Motus-Art Picking można zdobyć kostiumy kąpielowe i okulary słoneczne z lat 60. (160 euro) i nowe wydania koszulek z koncertów z lat 70. od  Worn Free (38 euro). Dla tych, którzy lubią wydawać dużo, doskonałym miejscem będzie Popart, gdzie można trafić na lampę Raoula Raba z lat 60. (7,000 euro), albo maszynę do szycia Necchi w kształcie wieloryba (1500 euro).

Sobota 16.00

Designerska plaża

Hi Beach to najbardziej wesoły, przesycony kolorami i świadomie zaprojektowany z nicejskich klubów plażowych. Nic dziwnego, pochodzi z deski kreślarskiej Matali Crasseta, jednego z najbardziej żwawych i płodnych francuskich architektów. Zewnętrzny kompleks zdobią jaskrawe odcienie wyposażenia i parasoli: turkus, oberżyna, limonka, i kobalt. Do tego klub serwuje całodzienną mieszankę muzyki elektronicznej, masaży, świeżych soków, lekkich posiłków, lodów i koktajli. Opłata za pół dnia i leżak wynosi 17 euro.

Sobota 20.00

Francuski daleki wschód

Nazwa  Les Deux Canailles, czyli Dwa łobuzy - odnosi się do japońskiego szefa  Tsumoru Takano i francuskiego maître d’hôtel Laurenta Inoue, którzy stworzyli dyskretne, obite aksamitem miejsce, by zaprezentować francuską kuchnię z azjatyckim akcentem. Elegancka, ale nie staromodna, restauracja odnosi małe tryumfy, na przykład: soczyste nadziewane przepiórki z gęsimi wątróbkami, grzybami i rodzynkami i pikantne carpaccio z dorady. Ziarna sezamu, marynowane plastry bakłażana i tempura przywodzą na myśl Kraj Wschodzącego Słońca. Wrażenie robią też lokalne wina np. jedwabiste czerwone o średniej intensywności  z pobliskiego Château de Bellet. Ale napoje, które są specjalnością lokalu to japońskie Whiskey. Zestawy są oferowane w stałych cenach 49 i 79 euro, bez napojów.

Sobota 22.00

Szaleńcy i gwiazdy porno

Gdy zapada noc, młodzi (i niestarzejący się) wypełniają bary dzielnicy Vieux Nice.

Pure to klub o minimalistycznym wystroju, ale w rzeczywistości to zmysłowa knajpka, gdzie podaje się mocne koktajle i rozbrzmiewa electro-soulowa muzyka, a frywolność wydaje się emanować z każdego kieliszka Bora Bora (szampan i truskawki, 13 euro). Bez względu na nazwę nie spodziewaj się lekarstw w Apotheka. Podziemny klub o wystroju bunkra podbija wszystkie stawki: głośniejsza muzyka, dłuższa lista drinków, szerszy przedział wiekowy, krótsze spódniczki, mniej skrupułów. Tłum bawiący się przy R&B odbija się w lustrzanym suficie. Tu sączy się drinki takie, jak Le Porn Star (wódka, białe wino, cytryna, passiflora, cukier i szampan, 14,50) i American Psycho (bourbon, żytnia whiskey, likier migdałowy, imbir, róża, sok grapefruitowy, limonka, gorzkie pomarańcze i absynt, 16 euro).

Niedziela 10.00

Czas drzew

Nie możesz odróżnić fikusa od drzewa figowego? Nauczysz się w Promenade du Paillon. To nowy park, ogród botaniczny i teren rekreacyjny w jednym. Ten wciśnięty między kwartały zabudowy w stylu włoskim i art deco teren zielony jest poprzecinany uroczymi ścieżkami, biegnącymi wśród 1000 drzew i 55000 roślin. Idąc na północny wschód od Place Massena, miniesz duży staw, place zabaw i wystawę fotograficzną przedstawiającą Niceę w XIX wieku. Wszystkie gatunki egzotycznych roślin są oznaczone tabliczkami.

Południe

Nie tylko obrazy

Bardziej egzotyczne okazy - tym razem ze świata sztuki - Uświetniają galerie muzeum MAMAC (Musée d’Art Moderne et d’Art Contemporain) w górnej części parku. "Obraz jest wart więcej niż tysiąc słów" głoszą słowa namalowane na niezatytułowanej pracy Barbary Kruger z 1992 roku

Praca przedstawiająca mężczyznę tnącego taśmę filmową, jest prowokująca do myślenia, ambitna, figlarna i ponura. Co najmniej jeden z tych przymiotników odnosi się także do innych dzieł w tej znakomitej kolekcji: od ogromnej rzeźby “Damascus Gate" Franka Stelli (1969 roku) po oktagonalne pomieszczenie z wielokątnymi aluminiowymi formami - dzieło Sol LeWitta, Ellswortha Kelly i Toma Wesselmanna. Donald Judd i Andy Warhol to dawka popartu i minimalizmu. Następnie pożegnaj się z Niceą, podziwiając wspaniały widok z dachu budynku.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje