Przejdź na stronę główną Interia.pl
36 godzin w Lecce

Wakacje we Włoszech

Dzięki dziesiątkom barokowych kościołów w gąszczu wąskich uliczek, Lecce zyskała nazwę "Florencji Południa". Miasto olśniewa pięknie zdobionymi fasadami i wnętrzami, które wręcz eksplodują symfonią aniołów, cherubinów, świętych, Zbawicieli i Madonn.

Ale ten mały klejnot położony na końcu obcasa włoskiego buta jest daleki od monastycznej wstrzemięźliwości. To stolica kuchni południowych Włoch. Miasto jest pełne rustykalnych restauracji, podających obfite wiejskie posiłki i mocne czerwone wina z regionu Apulia. Jeśli dodamy do tego gwarne bary i pobliskie plaże, otrzymamy miasto idealne zarówno dla świętych jak i hedonistów.

Piątek 17.00

Reklama

Na kawę z historią w tle

W czasach Imperium Rzymskiego około 20 000 widzów zapełniało kamienne siedziska amfiteatru, którego ruiny znajdują się przy Piazza Sant'Oronzo. Dzisiaj mieszkańcy miasta lubią się gromadzić w ogródkach kawiarni Caffe Alvino na Piazza Sant'Oronzo - tuż obok ruin amfiteatru i innych zabytków. Usiądź wygodnie, zamów miejscowy specjał nazywany "caffe in ghiaccio con latte di mandrola" (espresso z lodami i mlekiem migdałowym)  i podziwiaj kamienny Sedile, dawny ratusz i zbrojownię zbudowane pod koniec XVI wieku oraz barokową kamienną kolumnę zwieńczoną figurą patrona miasta, św. Oronzy.

Piątek 19.00

Dzieło mistrzów

Nie, to nie są halucynacje. Masz przed oczyma widok, który łączy w sobie szaleństwo rodem z obrazów Hieronima Boscha z intensywnością maligny. To zdobiona kolumnadami, wielowarstwowa, bogato rzeźbiona fasada Bazyliki Santa Croce na Via Umberto, zaraz na północ od Piazza Sant'Oronze. Setki dopracowanych w detalach form: kroczące lwy, wyjące smoki, dzierżące krzyże anioły, morskie stwory, Turcy w turbanach, półnagie kobiety, urny, zwoje, muszle, ptaki, konie, heroldzi i kwiaty - pokrywają fasadę słynnego kościoła ukończonego w 1695 roku. Pracowały nad nim trzy pokolenia architektów i artystów.

Piątek 20.00

Sól tej ziemi

W restauracji Trattoria di Nonna Tetti na Piazzetta Regina Maria wszystko jest proste. Wystrój to skromne połączenie surowego kamienia, płytek i drewna. Składniki potraw są równie rustykalne. Nic dziwnego - to restauracja specjalizująca się w cucina povera, "kuchni biedaków", która tradycyjnie stanowiła dietę miejscowych, a teraz zyskuje na popularności wśród smakoszy ze względu na swoje autentyczne smaki i zdrowe śródziemnomorskie składniki.

Można tu dostać bób w oliwie z cykorią oraz kleiste a zarazem chrupiące, doprawione czosnkiem danie nazywane ciceri e tria. Składa się ono ze smażonego i gotowanego makaronu oraz gotowanej ciecierzycy. W menu znajdziemy też włoskie klasyki od caprese i przystawek z mozzarelli po tiramisu. Posiłek dla dwojga bez win kosztuje ok. 50 euro.

Piątek 22.00

Czas na wino

Winiarnie wyrastają jak grzyby po deszczu na Via Umberto I, na północ od bazyliki Santa Croce. Gdy zapada noc studenci i inni młodzi ludzie zapełniają wnętrza o kamiennych sklepieniach lub gromadzą się przy stolikach na zewnątrz.

Udekorowana książkami, dziełami sztuki i półkami z winem artystyczna Vineria Santa Cruz ma długą listę win, na której znajduje się też pochodzące z regionu primitivo z winnicy Tenute di Emera, które ma głęboki, ciemny, wytrawny  smak z wyczuwalnymi taninami (5 euro za kieliszek). Nieopodal, w Shui, do przypominającego kamienną kaplicę wnętrza wprowadzono nowoczesne elementy: współczesne oświetlenie i pomalowane na żółto ściany. Można tu dostać Salice z winnicy Cantele (4 euro za kieliszek) zrobione z winogron negroamaro.

Sobota 10.00

W barokowym mieście

Żadna ulica nie ocieka barokiem tak, jak Via Libertini. Przez południowo-zachodnią bramę, XVIII-wieczną Porta Rudiae, wejdź do historycznego centrum miasta i udaj się do Bazyliki św. Jana Chrzciciela. Ukończony w 1728 roku kościół to strzelista, zalana słońcem przestrzeń otoczona wysokimi oknami i wypełniona niesamowicie szczegółowo wyrzeźbionymi cherubinami, girlandami itp. Bogato zdobione ołtarze są otoczone spiralnymi kolumnami i rzeźbionym scenami z Apokalipsy. 

Dalej na Via Libertni, po tej samej stronie ulicy, znajduje się XVII-wieczny Kościół św. Teresy. Stonowana neoklasyczna fasada kryje wnętrze, w którym znajdują się makabryczne dzieła sztuki: od figury wycieńczonego Jezusa, po malowidło Salome z głową Jana Chrzciciela. Kolejny niesamowity zabytek czeka na ciebie na Piazza del Duomo. W towarzystwie strzelistej dzwonnicy stoi tam XVII-wieczna katedra, kolejny bogato zdobiony budynek, z kasetonowym sufitem i ołtarzem z greckiego marmuru zdobionym lapis lazuli.

Sobota 12.00

Delikatesy i smakołyki

Przy Piazza del Duomo schowana jest Doppiozero -  nowoczesna restauracja, wśród nadgryzionych zębem czasu budynków. Goście siadają przy długich wspólnych stołach, oświetlonych artystycznymi lampami z na wpół stopionych szklanych butelek. W tle słychać jazz.

Jedna ściana jest zapełniona makaronami, butelkami oliwy z oliwek i wina - na wynos, przy drugiej znajduje się kontuar z wyeksponowanymi świeżym serami (gorgonzola, pecorino, scimudin) i wędlinami (salami, coppa), które można zjeść na miejscu. Warte uwagi są także małe kulki mięsne w ostrym sosie pomidorowo-cebulowym oraz crostini z pieczoną wołowiną i chrzanowym majonezem. Lunch dla dwojga 30-40 euro.

Sobota 14.00

Długa drzemka

Mieszkańcy Lecce kochają siestę i od 14 do17 sklepy są zamknięte, skwery pustoszeją i miasto zapada w wielką drzemkę. Nie poddawaj się. Naprzeciw wejścia do XVI-wiecznego Castello di Carlo V złap autobus nr 32 (punktualnie o 14.00) i wyjedź nad morze do miasteczka San Cataldo, oddalonego o ok. 10 km. Na południe od latarni morskiej wiedzie otoczony palmami deptak, z którego widać kamieniste cyple i piaszczyste plaże nad turkusową wodą, co tworzy wspaniałą scenerię dla pikników, randek, opalania się i pluskania.

Sobota 18.00

Na zakupy

Po południu Lecce znowu ożywa. Butiki z lokalnymi towarami można znaleźć w okolicy Piazza del Duomo. Od fioletowych płóciennych szlafroków (265 euro) do białych koszul (190 euro) - Society sprzedaje wyroby własnej marki: ubrania, pościel i akcesoria, wszystko wyprodukowane we Włoszech z naturalnych tkanin. Ręcznie robione skórzane torby na laptopa (120 euro) i inne skórzane wyroby znajdziesz w Cartoleria Pantheon Lecce. Smakosze będą zachwyceni Gustoliberrima imperium książek kucharskich, przewodników, miejscowych piw, regionalnych win i kosmetyków na bazie oliwy z oliwek.

Sobota 20.00

Międzynarodowe smaki

Więcej książek, butelek i innych lokalnych dóbr czeka w przestronnych wnętrzach urządzonej ze skandynawskim minimalizmem restauracji Corte dei Pandolfi. Wśród półek wypełnionych albumami i przewodnikami po winach, tłumy biznesmenów i pań w butach do konnej jazdy jedzą dania z menu łączącego międzynarodowe wpływy: od gazpacho po curry z kurczaka. Bardziej lokalne przysmaki to przystawka z sera scamorza zawiniętego w chrupiące paski pancetty. Wśród głównych dań mięsożercy powinni rozważyć costata di vitello. Kawałki cielęciny są tak intensywne w smaku, że zadowolą Wikinga i tak delikatne, że można je pokroić łyżką. Trzydaniowy posiłek ok 70 euro.

Sobota 22.00

Książki, piwo i nie tylko

Na Via Guglielmo nie sposób rzucić oliwką, by nie trafić w jakiś bar. Coffee and Cigarets to wymuskana neoindustrialna przestrzeń, ozdobiona fotosami z filmu Jima Jamuscha. Znajduje się tu scena dla występów na żywo i podaje się wiele europejskich piw, w tym włoski lager Menabrea (4 euro). Miłośnicy książek lubią wpaść  do Caffe Letterario, aby wysączyć jasne ale Amarcord (3 euro) i... obejrzeć przedstawienie na żywo. Na doskonały koktajl Americano (ze skórką z cytryny i plasterkiem czerwonej pomarańczy; 5,5 euro) można wpaść do Cagliostro.

Niedziela 10.00

Przeszłość Apulii

Temistocle de Vitis i  Carlo Barbieri może nie są zbyt znanymi nazwiskami, ale nastrojowe, modernistyczne obrazy z początku 20 wieku, stworzone przez tych lokalnych artystów, warto obejrzeć. Są ukryte na najwyższym piętrze Museo Provinciale, jednego z niewielu miejsc otwartych w niedzielę. Lekkie puste pejzaże miejskie tego pierwszego przypominają prace Edwarda Hoppera, portrety smutnych kobiet namalowane przez drugiego, mają wzruszającą siłę wyrazu. Na niższych piętrach znajdują się wiekowe dzieła sztuki religijnej, misternie malowana barokowa porcelana i liczne czarne wazy z wizerunkami bogów, bogiń, centaurów, muzyków, wojowników i dzikich bestii. Niemal całe zbiory pochodzą okolice Lecce i z regionu. Wstęp wolny.

Niedziela 12.00

       

Słodki finał

 Tu nie ma zdobionej fasady ani ambony, ale tłumy pielgrzymów i tak ciągną do tego miejsca. To lodziarnia Natale na via Trinchese. Można tu znaleźć smaki tradycyjne (czekoladowe, kawowe, pistacjowe), kreatywne (panacotta, mille-feuille), a nawet zupełnie zwariowane (chili z czekoladą). Zamów najbardziej lokalne - lodową wersję pasticciotto, miejscowych ciastek z kremem i rozkoszuj się smakiem Apulii. Dwa smaki 2,5 euro.

Seth Sherwood

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje