Przejdź na stronę główną Interia.pl

36 godzin w Dakarze

To miasto kanciarzy i handlarzy, koników i naciągaczy, koniecznie chcących coś ci pokazać i sprzedać. Grzeczne "nie, dziękuję" nie zawsze ich zniechęca, ale powtarzaj to do skutku.

Dakar jest zachodnioafrykańskim ośrodkiem organizacji pozarządowych i międzynarodowych agencji. Turystów przyciągają tu zakurzone uliczki śródmieścia i wzburzone fale morza.

Reklama

W ciągu dnia ulice są zatłoczone. Mężczyźni przeważnie noszą garnitury, kobiety szeleszczą ręcznie farbowanymi bawełnianymi tkaninami zwanymi bazin. Nocą przytulne restauracje oferują dania charakteryzujące się wpływami libańskimi i francuskimi, albo po prostu świeże grillowane ryby z sosem kreolskim. Znacznie później ożywią się kluby taneczne w Plateau i Almadies. Będą rozbrzmiewać muzyką do białego rana.

Piątek 14.00

Lunch narodowy

Plateau, stare komercyjne i rządowe centrum Dakaru, to nie najlepsze miejsce do spacerów. Zniszczone chodniki wymagają ostrożnej nawigacji. Rogi ulic są okupowane przez kobiety, sprzedające owoce cytrusowe i kandyzowane orzeszki ziemne. Uliczni sprzedawcy oferują książki, gry planszowe, koszule, paski i obowiązkowo - okulary przeciwsłoneczne. Piątek jest dla muzułmanów specjalnym dniem jałmużny, na ulicach widać więc sporo kalekich żebraków.

W Chez Loutcha spotykają się wszyscy, którzy spędzają czas w Plateau. To miejsce jest zawsze zatłoczone, ale podaje się tu ogromne talerze zachodnioafrykańskiego jedzenia w rustykalnym stylu. Spróbuj senegalskiej potrawy narodowej "thiebou dienn", przyprawionej ryby podawanej z ryżem, sosem pomidorowym, kapustą, bakłażanem i marchewką. Na lunch wydasz około 6 000 zachodnioafrykańskich CFA (wymawianych sajfa). Jeśli chcesz odczuć kontrast kulturowy, udaj się do eleganckiej cukierni La Royaltine, na makaroniki lub tartę cytrynową (3500 CFA).

Piątek 16.00



Znaczenie maski

Idź obsadzoną drzewami Avenuedu President Lamine Guèye, aż dotrzesz do Rue Emile Zola. Skręć w prawo, a trafisz do neosudańskiego Muzeum Sztuki Afrykańskiej IFAN.

To jedno z najstarszych muzeów sztuki zachodnioafrykańskiej. Znajdziesz w nim maski, tkaniny, bębny, broń i koszyki z terenów Senegalu, Gwinei Bissau, Wybrzeża Kości Słoniowej, Togo, Kamerunu i Sierra Leone. 

Kolekcja IFAN-u nie jest duża, a informacje są w języku francuskim, ale eksponaty, a szczególnie maski, zawierają w sobie uniwersalną tajemnicę codziennego życia: rytuałów związanych z narodzinami, dorastaniem, płodnością i śmiercią. Te drewniane maski - wiele z nich jest pomalowanych lub ozdobionych trawami albo trzciną - przedstawiają twarze ludzi lub zwierząt. Uważa się, że ich symboliczna moc przechodzi na noszącego je człowieka. W galerii można zobaczyć ilustrujący tę koncepcję animowany film, który opowiada o ceremonii inicjacyjnej chłopców.

Znajdują się tam również amulety noszone przez młode mężatki, które chcą szybciej zajść w ciążę, i lalki płodności noszone przez ciężarne i karmiące kobiety, aby zapewnić zdrowie potomstwu. To nie są tylko historyczne artefakty, ale część współczesnej zachodnioafrykańskiej kultury (wstęp 5 000 CFA).

Piątek  17.00

Na szkle malowane

Weź taksówkę (1 500 CFA), aby dojechać do dobrze zakamuflowanego Centrum Rzemiosła w Cour des Orfèvres. Po drodze miniesz słynny rynek Marché Sandaga, gdzie dają sobie radę tylko ci, którzy potrafią się naprawdę dobrze targować.

Centrum Rzemiosła na pierwszy rzut oka wygląda na odizolowane miejsce, ale jest prawdziwą skarbnicą, w której znajdziesz koraliki, naszyjniki, maski, rytualne taborety, drewniane rzeźby, srebrną, hebanową i mosiężną biżuterię Tuaregów i całą masę kotów. Na  lewo od wejścia znajduje się należący do Serigne Gueye warsztat malarstwa sous-verre.

Malarstwo sous-verre, czyli dosłownie "pod szkłem", przywędrowało do Senegalu z północnej Afryki  200 lat temu. Teraz jest fundamentem sztuki komercyjnej. Sous-verre można znaleźć w sklepach z pamiątkami i na rogach ulic. Prace odzwierciedlają różny poziom umiejętności. Dla obrazów pana Gueye charakterystyczne są przedstawienia kobiecych nakryć głowy i fryzur oraz barwne rzędy ryb. Średniej wielkości taca kosztuje 15 000 CFA.

W tylnym rogu dziedzińca spotkasz Assane Cisse, z kolekcją zachodnioafrykańskich paciorków. Poproś go o pokazanie ci neolitycznych grotów zebranych w ruchomych piaskach Sahary.

Piątek 18.00

Wieczorny relaks

Siedząc na tarasie urzekającego hotelu Sokhamon i sącząc gin z tonikiem, napawaj się fascynującym widokiem Atlantyku.

Potem wybierz się autostradą wzdłuż wybrzeża przez nowszą część tego rozległego miasta. Po lewej miniesz Îles de la Madeleine, po prawej Wielki Meczet, w Medinie sklepy stolarzy, a później rybny targ Soumbedioune oraz wille ekspatów i bogatych Dakarczyków. Wkrótce twoim oczom ukaże się masywny Monument Odrodzenia Afryki, licząca 49 m wysokości statua z brązu, przedstawiającą trzy ludzkie postaci: kobietę, mężczyznę i dziecko. Pomnik będzie górować nad twoją głową zanim skręcisz do La Calebasse, galerii sztuki i restauracji, która jest świetnym punktem dla przybywających tu na krótko turystów.

Kuchnia oferuje elegancką wersję zachodnioafrykańskich dań takich, jak pikantny kurczak z bananami lub krewetki z miodem z Casamance. Zapłacisz około 25 000 CFA za kolację dla dwojga, lub więcej, jeśli zamówisz wino.

Tradycyjna muzyka jest tu grana na żywo, aczkolwiek na nietradycyjnych gitarach. Galeria to fascynująca kolekcja, o wiele większa niż ta w IFAN. Jeśli bierzesz taksówkę, najpierw ustal cenę z kierowcą. W obrębie Dakaru nie powinieneś zapłacić więcej niż 2 500 CFA.

  Sobota 8.00

Leniwe zakupy

Weekend w Plateau jest leniwy. Zjedz śniadanie w La Palmeraie (mniej niż 5 000 CFA). To miejsce w starym stylu z lustrami  na ścianach, w którym panuje relaksująca atmosfera. Świeżo wyciskany sok z pomarańczy i mango lub guawy i arbuza oraz kawa i croissant zapewnią ci energię do spaceru na mały, ale rozwijający się malijski targ niedaleko stacji z ery kolonialnej.

Dobra z Mali przybywają pociągiem Bamako-Dakar, a sprzedawcy stworzyli  targ naprzeciwko stacji. Za koszami kadzideł, kobiety kroją duże kawały czystego masła shea. Możesz tu kupić lśniące tkaniny bazin i charakterystyczne malijskie ubrania (Bogoan), oraz bawełniane tkaniny w geometryczne wzory tradycyjnie farbowane za pomocą liści brzozy i fermentowanej gliny.

Sobota 11.00

Lunch na wyspie

Większość turystów chce zobaczyć Dom Niewolników na wyspie Goree, gdzie porwani Afrykanie byli przetrzymywani przed wysłaniem do Ameryki. Agresywni samozwańczy przewodnicy i sprzedawcy mogą to uczynić nieprzyjemnym doświadczeniem. Zupełnie inaczej jest na wyspie Ile N'Gor. Weź taksówkę do Plage N’gor (2 500 CFA) i zatrzymaj się na parkingu przy ścieżce obok znaku Shella. Zostaniesz szybko namówiony na zakup biletu w obie strony (500 CFA) na 5 minutową przejażdżkę kolorową pirogą.

Podwiń spodnie i zdejmij buty - nie unikniesz zamoczenia stóp. 

Chez Seck i La Maison d’Italie to modne miejsca, w których możesz zjeść lunch. W obu dostaniesz owoce morza, a w La Maison d’Italie także makarony. Napawaj się widokiem wybrzeży Dakaru, możesz też trochę popływać.

Za lunch zapłacisz ok. 10 000 CFA (ale Chez Seck ma najlepsze grillowane homary po 13 000 CFA). Maty plażowe i parasole można wypożyczyć (ok. 1000 CFA), możesz też po prostu wybrać się na spacer wokół tej małej wyspy. Od strony oceanu są niesamowite widoki na zieloną toń i fale rozbijające się o skały wulkaniczne.

Sobota 17.00



Plaża rybaków

Droga wzdłuż wybrzeża to prawdziwy pokaz senegalskiej sprawności fizycznej. Mężczyźni i kobiety o wyrzeźbionych ciałach biegają po chodniku i ćwiczą pompki na piasku. Boiska do koszykówki i piłki nożnej są wszędzie w użyciu. Młodzi mężczyźni i dzieci ćwiczą na trampolinach.

Plaża Soumbedioune to świat rybaków. Zobacz, jak ich łodzie powracają późnym popołudniem i podziwiaj dzienny połów mieczników, jeżowców, krewetek, dorad i barwen.

Sobota 20.00



Pod drzewem puchowca

Po długim dniu spędzonym na targach i plażach zjedz kolację w Le Bideew, wyrafinowanej oazie we Francuskim Centrum Kultury.

Ogromne drzewo puchowca ocienia ogród, w którym znajduje się restauracja, scena i przestrzeń wystawiennicza. Jedzenie jest francusko-senegalskie: steki z tuńczyka, sałatki z owoców morza, szaszłyki z krewetek lub wołowiny, grillowane graniki (rodzaj ryby) i burgery jagnięce. Dwudaniowa kolacja to ok. 10 000 CFA. Od czasu do czasu w centrum można trafić na wystawy, filmy i koncerty.

Sobota 22.00

Po północy

Koniecznie utnij sobie drzemkę po kolacji. Następnie rusz w miasto, pamiętając, że muzyka w klubach zaczyna grać dopiero po północy. Dobrze znanym miejscem, lubianym przez miejscowych i ekspatów, jest Just 4U niedaleko uniwersytetu Cheikh Anta Diop. Tamtejsze pozytywne wibracje, mocne drinki i muzyka na żywo są świetnym wprowadzeniem do Dakarskiego życia nocnego. W klubie można też coś zjeść.

Niedziela 12.30

Brunch nad oceanem

Zaszalej i idź na brunch do hotelu Terrou-Bi, luksusowego miejsca, gdzie możesz spędzić resztę dnia przy basenie. Albo wybierz się na Monument Odrodzenia Afryki, aby jeszcze raz spojrzeć na miasto. Pomnik był wyśmiewany już w czasie budowy ze względu na dobór stylu (stalinowski), źródło finansowania (Północna Korea) i długość spódniczki, którą ma na sobie kobieta (za krótka). Teraz jest on popularny wśród sportowców, którzy próbują swoich sił wbiegając po jego stopniach. Naprzeciw znajduje się latarnia morska Mamelles, z której rozlega się równie fascynujący widok.

Sharon Stallworth Nossiter

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje