Budzikom śmierć!
Kładę się około pierwszej, drugiej w nocy. Budzik dzwoni punkt siódma. Nie mogę nakryć go ręką, bo wisi na żyłce doczepionej do belki u sufitu. Żeby go wyłączyć, muszę wstać i jeszcze podskoczyć!
Dorota Gawryluk, dziennikarka Polsatu
Zrobiłam to specjalnie, w przeciwnym razie ciągle bym się spóźniała. Budziki zmieniam często, gdy przyzwyczajam się do sygnału, przestają na mnie działać. A skoro nie mogę bez nich żyć, musiałam je polubić. Niedawno kupiłam największy, jaki widziałam, z tarczą jak duży talerz, cały w kwiaty. To mój faworyt.
Sposoby na dobry sen? Piękna pościel. Nie potrafię przejść obojętnie obok ulubionego sklepu, a kiedy trafię w nim na wyprzedaż kupuję wszystko: nową kołdrę, poduszki, prześcieradła. Jednak nie tylko pościel, ale i piżamę lubię mieć elegancką. Wybieram kolory takie jak na co dzień: szarości, fiolety, beże, brązy. Elegancja elegancją, jednak w zimie nie zasnę bez grubych wełnianych skarpet. Jestem zmarzluchem.Bez chipsów i orzeszków też bywa trudno. Podjadam w nocy, choć wiem, że to niezdrowe. Ale silniejsze ode mnie. Często wędruję do lodówki. Spotykam tam syna, któremu powtarzam: nie jedz przed snem! Więc oboje udajemy, że jesteśmy tutaj przypadkiem…
Zasypiając, nasłuchuję szczekania psów, szumu samochodów, echa rozmów. To mnie uspokaja. W łóżku zamiast misia trzymam kota rasy main coon. Nazwaliśmy go Kun. Owija się wokół szyi jak szal. Grzeje lepiej niż termofor. Ale mamy z mężem problem, bo każdy chce go dla siebie. Niestety, Kun częściej wybiera męża, więc wołam "zdrajca!" i próbuję go przejąć. Czasem się udaje. Wtedy usypiam błyskawicznie.
Magdalena Kuszewska
Fragment artykułu "Za drzwiami sypialni".
Artykuł pochodzi z kategorii: Sekrety gwiazd
-
Wasze komentarze
Polecamy
-
Dziś w portalu:
-














Wasze komentarze