Przejdź na stronę główną Interia.pl

Zmęczone i obolałe nogi

Po całodziennej krzątaninie w domu czy też po dłuższych pieszych wędrówkach nasze nogi odmawiają nam posłuszeństwa. Są nabrzmiałe i "ciężkie", a do tego często czujemy w nich nieprzyjemny, dokuczliwy ból. Dodatkowo chodzenie utrudniają nam "krzywe paluchy", odciski, różnego rodzaju zgrubienia, żylaki.

Jeżeli już "dorobiliśmy" się tych wszystkich schorzeń bo np. w dzieciństwie nosiliśmy zbyt ciasne buty, często pracujemy w pozycji stojącej, w młodości wbijaliśmy się w modne, niedostosowane do naszych stóp obuwie (kobiety np. w szpilki), a w wieku dojrzałym po prostu zbyt mało o nogi dbaliśmy - musimy teraz im pomóc, żeby mogły nas jeszcze nieco ponosić.

Reklama

Nabrzmiałe nogi powodują schorzenia związane z niewydolnością krążenia, chorobą serca, nerek czy występowaniem żylaków. W takich przypadkach musimy poddać się odpowiedniej kuracji zaleconej przez lekarza. Jeżeli jednak nie jest to spowodowane żadną poważną przyczyną, na pewno pomoże nam:

- półgodzinne moczenie nóg w ciepłej wodzie z dodatkiem soli kuchennej,
- przynajmniej kilkuminutowy odpoczynek dziennie z nogami  wyżej niż głowa,
- codzienna gimnastyka - chodzenie na palcach, czy robienie tzw. rowerka,
- masaż stóp i łydek, który usunie zmęczenie i ułatwi krążenie krwi. Przed masażem stopy i łydki smarujemy dość obficie oliwką kosmetyczną. Masujemy od palców, poprzez kostkę, łydkę aż do kolana - głaszcząc, rozcierając i oklepując kończyny.

Krzywe paluchy, na które uskarża się niejedna z kobiet w wieku 50-60 lat (nierzadko nawet młodsze) są efektem nieleczonego płaskostopia bądź późniejszych zmian w ukształtowaniu kości. Całkowite usunięcie defektu jest możliwe tylko poprzez zabieg operacyjny. W cierpieniu pomóc nam może noszenie leczniczej osłonki - tzw. pelotki, którą wkleja się do buta. Dzięki niej zmniejsza się nacisk na wystającą narośl. Możemy sobie sami zrobić i nosić kliny, które wkłada się między palce (najlepiej zrobić je z ligniny) albo gumowe lub filcowe pierścienie.

W przypadku zgrubienia z tyłu stopy (powstania tzw. ostrogi) ulgę mogą przynieść okłady z surowych, rozgniecionych liści kapusty lub zakładanie na noc woreczka z gorczycą. Buty musimy nosić z odpowiednimi wkładkami pod piętą.

Różnego rodzaju stwardnienia najłatwiej usunąć mocząc wcześniej nogi z dodatkiem mydła, a potem dokładnie trzeć pumeksem. Po wysuszeniu smarujemy stopy kremem z wit. A lub Dermosanem.

Zgrubienia - tzw. modzele - zmiękcza mieszanina oleju rycynowego z białkiem (dwie łyżki oleju, łyżka octu i jedno białko) lub moczenie w rozgotowanym kleiku z siemienia lnianego (dwie łyżki na jeden litr).

Spękane pięty dobrze jest wymoczyć (15-20 min) w krochmalu lub papce ugotowanej z dokładnie umytych obierek ziemniaczanych z dodatkiem garści siemienia lnianego. Po spłukaniu ciepłą wodą osuszamy i ostrożnie ścinamy czy ścieramy zgrubiały naskórek obok pęknięć. Miejsca pęknięte przecieramy 2 proc. roztworem gencjany lub lekko jodynujemy i smarujemy maścią tranową.

Odciski powstają wskutek noszenia niewygodnego obuwia. Świeżo powstałe można usunąć przykładając na nie rozgnieciony ząbek czosnku zmieszany z odrobiną oliwy. Po przyłożeniu miazgi na palec, owijamy go lnianą szmatką. Wcześniej trzeba wymoczyć stopy w ciepłej wodzie. W ciągu kilku godzin czosnek tak zmiękczy odcisk, że można go będzie bez trudu usunąć.

Żylaki są wynikiem zaburzeń ciśnienia krwi, nadwagi, częstych zaparć, powoduje je długa praca w pozycji stojącej lub siedzącej, schorzenia miąższu wątroby. Co robić, jeżeli mamy już taką wątpliwą ozdobę na naszych nogach?

Dobre rezultaty dają ćwiczenia zwane "wybijaniem korka z butelki". Polega ono na tym, że stojąc boso unosimy pięty nad podłogę, po czym dość energicznie stawiamy je na podłodze. Odczuwamy wówczas lekką falę uderzenia idącą od nóg do głowy. Ćwiczenie wykonujemy 30 razy i kilkakrotnie powtarzamy w ciągu dnia. Powoduje ono przepływ zalegającej krwi w stronę serca.

Wieczorem dobrze jest położyć się na kilka minut przy ścianie, dotykając jej pośladkami, z nogami uniesionymi w górę prostopadle do tułowia. Ułatwi to odpływ krwi z miednicy i kończyn dolnych.

Kiedy tylko to możliwe, kładziemy nogi wyżej niż głowa. Powinniśmy nawet w takiej pozycji spać.

W leczeniu żylaków pomocne są naturalne środki regenerujące wątrobę - mniszek, ostropest, kacanka piskowa, a także stabilizowane wyciągi - z kasztanowca, oczaru, arniki; zioła poprawiające krążenie krwi - głóg, dzika róża, serdecznik; oraz zawierające krzemionkę - skrzyp. Konieczna jest również odpowiednia dieta bogata w kasze, zboża, warzywa, owoce i nabiał.

W przypadku zapalenia żył, namaczamy w oleju rycynowym materiał z flaneli (nadmiar odciskamy) i kładziemy na chore miejsca. Okład zabezpieczamy papierem i innym materiałem, lekko przewiązujemy i pozostawiamy na noc. Na okłady można też użyć papkowatej masy z kwiatu nagietka. Równocześnie pijemy ziołową herbatę o działaniu przeciwzapalnym i obniżającym krzepliwość krwi - np. z macierzanki wonnej.

Najczęściej spotykane zniekształcenie stóp to płaskostopie. To ono powoduje również powstawanie wielu innych dolegliwości. Zapobiegajmy mu, nosząc w ciągu dnia buty o różnej wysokości obcasów, jak najczęściej chodźmy boso po stosunkowo miękkim podłożu, takim jak np. gruby dywan, trawa czy piasek. Gimnastykujmy stopy: naprzemiennie podkurczając i prostując palce, rozszerzając i łącząc je, chodząc na zmianę - raz na palcach, raz na piętach czy maszerując na zewnętrznych krawędziach stóp.

Więcej porad:

Skórka od banana wybieli zęby lepiej niż najdroższa pasta

Jak dbać o storczyki, aby kwitły przez wiele lat?


Dowiedz się więcej na temat: kobieta

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje