Przejdź na stronę główną Interia.pl

Te ćwiczenia twarzy odmłodzą cię o kilka lat

Po "niechirurgicznym liftingu twarzy" następuje znaczące polepszenie, jeśli chodzi o wypełnienie policzków. Rezultaty najnowszych badań sprawdzających skuteczność "jogi twarzy" napawają optymizmem.

Ćwiczenia twarzy mogą znacząco zredukować niektóre oznaki starzenia, wg nowych interesujących badań.

Reklama

Wyniki badań opublikowanych w JAMA Dermatology wskazują, że kobiety w średnim wieku wyglądają około trzy lata młodziej po kilku miesiącach ćwiczeń. To może być doskonały powód do robienia min za plecami małżonka.

Ta paskudna grawitacja

Jak wszyscy niestety wiemy, ludzka twarz zmienia się z wiekiem.

Zaczynają się na niej gromadzić bruzdy i zmarszczki , które wiążą się z upływającym czasem lub pogłębiającym się charakterem - w zależności od tego, jak na to patrzysz. Skóra twarzy zaczyna również nieuchronnie wiotczeć i opadać.

Zwiotczenie skóry pojawia się, ponieważ tkanka tłuszczowa, która podtrzymuje skórę, z wiekiem wycienia się. U młodych osób fragmenty tkanki tłuszczowej pasują do siebie jak klocki lego, składając się na strukturę i budując kontur twarzy. Ale z wiekiem te klocki zmieniają się i połączenia miedzy nimi stają się luźniejsze, a grawitacja ściąga je w dół, pozostawiając okolice kości policzkowych "puste", a skórę twarzy obwisłą.

"Niechirurgiczny lifting twarzy"

W ostatnich latach pojawiło się  wiele programów treningowych dla mięśni twarzy, obiecujących likwidację wielu efektów starzenia. Takie programy są często reklamowane jako "niechirurgiczny lifting twarzy" i najczęściej tworzone są przez domorosłych specjalistów, dysponujących jedynie szeregiem opowieści na potwierdzenie korzystnych efektów tych zabiegów.

Ale te zestawy ćwiczeń stały się na tyle popularne, że przyciągnęły uwagę dermatologów z Northwestern University.

- Uświadomiliśmy sobie, że istnieją te wszystkie komercyjne programy - DVD, filmy instruktażowe, a nawet trenerzy personalni - którzy rzekomo mają pomóc ludziom ćwiczyć twarze w sposób, który sprawi, że będą zdrowsi, szczęśliwsi i będą wyglądać młodziej - mówi Murad Alam, który prowadził badania. - Ale nie było żadnych naukowych dowodów na to, że te programy są skuteczne - dodaje.

Dlatego on i jego koledzy postanowili sprawdzić przydatność ćwiczeń twarzy.

Joga dla twarzy

Rozpoczęli od skontaktowania się z Garym Sikorski, który stworzył Happy Face Yoga, jeden z najstarszych tego typu programów. Sikorski sugeruje stosowanie zestawu 32 ćwiczeń, które rozwijają większość mięśni twarzy i szyi.

Podstawowe założenie treningu twarzy, według Sikorskiego, polega na tym, że jest to rodzaj treningu oporowego dla mięśni twarzy i, podobnie jak każdy inny trening siłowy, powinien on sprawiać, że mięśnie te będą mocniejsze i większe, wypełniając ubytki, jakie powstały przez procesy starzenia, redukując zmarszczki i poprawiając owal twarzy.

Przy takiej zachęcie nietrudno było znaleźć 27 ochotniczek w wieku 40-65 lat, które chciały spróbować programu. Zachęcono tylko kobiety, miało to być bowiem jedynie badanie pilotażowe i chciano ograniczyć ilość zmiennych.

Kobiety zostały sfotografowane, a następnie spotkały się z Sikorskim na dwóch 90 minutowych sesjach personalnych, podczas których nauczył je wykonywania 32 ćwiczeń. Niektóre z nich są wymyślne, obejmują wywoływanie oporu palcami przy jednoczesnym uśmiechaniu się, marszczeniu lub manipulowaniu mięśniami policzków, czoła lub szyi w inny sposób.

Kobiety poproszono o wykonywanie ćwiczeń codziennie w domu przez osiem tygodni w sesjach po pół godziny. Następnie kobiety znowu sfotografowano i poproszono o kontynuowanie ćwiczeń przez kolejne 12 tygodni.

W czasie badań 11 uczestniczek zrezygnowało, a 16 ukończyło pełen cykl.

Fotografie tych kobiet pokazano dermatologom, którzy nie znali ich wcześniej i poproszono o ocenienie różnych cech twarzy na standardowych skalach numerycznych oraz o oszacowanie wieku kobiet.

Zapytano także same uczestniczki, na ile czują się zadowolone z uzyskanych efektów. Kobiety były nastawione entuzjastycznie. Dostrzegały poprawę w niemal wszystkich obszarach twarzy.

Dermatolodzy byli bardziej powściągliwi. Zauważyli znaczącą poprawę w wypełnieniu policzków po 20 tygodniach ćwiczeń, ale zmiany na pozostałych obszarach twarzy okazały się niemal niedostrzegalne.

Jednak szacując wiek kobiet na fotografiach, dermatolodzy ocenili je na młodsze po zakończeniu programu. Średnio szacowali ich wiek na 51 lat na zdjęciach sprzed programu i 48 po 20 tygodniach ćwiczeń.

- Poprawa była wyraźniejsza niż się spodziewałem - stwierdził dr Alam.

Jednakże badania były przeprowadzone na małej próbie, w krótkim czasie i bez grupy kontrolnej. Najbardziej zniechęcające jest to, że spora część uczestniczek porzuciła program, sugerując, że był uciążliwy.

Naukowcy widzą potrzebę przeprowadzenia dalszych badań określających, które z ćwiczeń są najbardziej efektywne. Podkreślają, że nie mają finansowych ani żadnych innych związków z Sikorskim.

Naukowcy mają jeszcze sporo do zrobienia. Ale nawet na tym etapie warto jest rozważyć rozpoczęcie ćwiczeń, jeśli chce się wyglądać młodziej.

-To terapia nietoksyczna, tania i można ją zastosować samemu - twierdzi Alam. -Myślę, że trudno byłoby sobie nią zaszkodzić - dodaje. Chyba tylko wywołując zazdrosne spojrzenia.

Gretchen Reynolds

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje