Przejdź na stronę główną Interia.pl

Siła światła

Lśniący makijaż został wylansowany przez Instagram – blask jest na selfie bardzo fotogeniczny. Za to z barw matowych wizażyści stworzyli nową wersję makijażu wyrazistego. Kim chciałabyś zostać w tym sezonie?

Matowa skóra twarzy stanowi idealne tło dla wypielęgnowanych brwi, makijażu oczu i ust. Matowe cienie i szminki, nawet te w jasnych kolorach, są intensywniejsze niż lśniące. Dlatego gwarantują mocniejszy efekt.

Reklama

Zawierają więcej pigmentów, więc nie nakładaj je na zmarszczki, bo osadzą się w nich i je podkreślą.

Z tego powodu trzeba się nimi malować staranniej niż lśniącymi. I kontrolować efekt co jakiś czas, bo każda niedoskonałość będzie widoczna z daleka.

Mimo utrudnień taki makijaż można zrobić łatwo i szybko - wystarczy nim zaakcentować jeden element: oczy albo usta. To odciągnie uwagę od defektów urody.

Lśniąca skóra twarzy wygląda naturalnie i świeżo. Metalizujące powieki przykuwają uwagę, a błyszczące usta są bardziej seksowne.

Taki makijaż lubią młode kobiety, ale makijażyści polecają go wszystkim. I obalają mit, że lśniące drobinki osadzają się w zmarszczkach, załamaniach powiek czy rozszerzonych porach, niepotrzebnie je eksponując.

Owszem, taki efekt dawały kosmetyki perłowe, bo ich błyszczące okruchy miały kolisty kształt. Ale drobiny w dzisiejszych szminkach i cieniach pod mikroskopem wyglądają jak zmięta folia.

Dlatego odbijają światło na wszystkie strony i optycznie wygładzają skórę.

Ewa Sarnowicz

Twój Styl 11/2017

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje