Przejdź na stronę główną Interia.pl

Dobry ruch

Wiemy, że zależy ci na ładnym wyglądzie w bikini. A nam zależy, żebyś osiągnęła cel i nie straciła zdrowia ani dobrego samopoczucia. Dlatego mówimy "nie" głodówkom przed urlopem! Masz osiem tygodni - właśnie tyle zostało do wakacji. A w tym czasie? Obiecujemy: będziesz jadła z apetytem. Dajemy słowo: zaczniesz ćwiczyć z ochotą. Spokojnie zdążysz zrealizować plan, twoje ciało nabierze smukłości i lepszych proporcji. Jak tu się nie cieszyć?

1. Tydzień: Na starcie

Nie masz czasu ani ochoty ćwiczyć codziennie? Nikt ci nie każe. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca aktywność fizyczną minimum trzy razy w tygodniu, żeby nie dopuścić do nadwagi. Jeśli chodzi o ochronę przed chorobami układu krążenia, trzeba ćwiczyć przynajmniej 15 minut dziennie (przekonywali o tym niedawno badacze z Tajwanu na podstawie obserwacji 400 tys. osób). Ty jednak chcesz zeszczupleć, więc twoje ciało musi nauczyć się efektywnie wykorzystywać zapasy tkanki tłuszczowej. A to wymaga trochę więcej zachodu. Jaki mamy pomysł?

Reklama

Na początek wybierz dyscyplinę. Rolki? Idealne, jeśli chcesz mieć smukłe łydki i jędrniejsze uda. Marszobiegi? Wyszczuplą pupę. Pływanie? Wzmocni ramiona i nogi. Nordic walking? Najlepszy dla tych, którzy chcą poprawić postawę, ale mają kłopoty z równowagą. Rower? Wysmukli łydki, wzmocni mięśnie ud i pośladków. Rozpocznij od trzech treningów w tygodniu. Każdy powinien trwać około 30 minut. W ten sposób przygotujesz organizm do większej dawki ruchu i intensywnych ćwiczeń w kolejnych tygodniach.

Na zachętę

Natalia Koperska psycholog sportu:

Lepiej na początek unikaj oglądania tzw. fitspiracji, czyli zdjęć wysportowanych celebrytek z hasłami w stylu "Ty też możesz tak wyglądać". Badania dowodzą, że nie na wszystkie kobiety działa to motywująco. Przeciwnie, wielu z nas może pogarszać nastrój, zniechęcać do działania. Co niezawodnie pobudzi zapał do ćwiczeń? Podzielenie celu na etapy np. w ten sposób: najpierw chcę nauczyć się kontrolować oddech, za miesiąc chciałabym schudnąć trzy kilogramy.

Dobre bo polskie

Właśnie teraz powinnaś uzupełnić powstałe zimą niedobory witamin i mikroelementów. Inaczej grozi ci syndrom zmęczenia wiosennego i nie będziesz miała energii do ćwiczeń. Ratunek? Na Zachodzie dietetycy polecają dodawać do każdego posiłku porcję tzw. super foods. Czyli superbohaterów wśród zdrowych produktów. Czym się wyróżniają? Wysoką zawartością dobroczynnych związków chroniących nas przed chorobami. Najlepsi z najlepszych? Egzotyczne jagody goji, nasiona chia, orzechy makadamia, owoce noni. Ale uwaga, znamy ich polskie odpowiedniki, które działają dokładnie tak samo!

Żurawina

Godny zastępca suszonych jagód goji. Bogata w witaminę C, karoten i flawonoidy. Chroni przed chorobami układu krążenia.

Orzechy włoskie

Jedno z najlepszych źródeł nienasyconych kwasów tłuszczowych. Tak samo jak orzechy makadamia obniżają cholesterol.

Aronia

Podobnie jak owoce noni zawiera mnóstwo przeciwutleniaczy walczących z przedwczesnym starzeniem komórek.

Siemię lniane

Lepsze od nasion chia. Bogate w lignany, związki o działaniu estrogennym, które obniżają m.in. ryzyko nowotworów piersi.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje