W powiększeniu
Poniedziałek, 5 grudnia 2011 (10:29)
Lekkie tapirowanie? Czemu nie. W tym sezonie hitem jest fryzura w rozmiarze XXL - mówi Leszek Czajka.
Efekt połączenia stylu precyzyjnie ułożonych fryzur lat 60. i fal modnych 30 lat temu? Uczesanie z przesadnie zwiększoną objętością, z odsłoniętym czołem i mocno uniesioną górą.
Jak to wygląda w praktyce, można było zobaczyć na jesienno-zimowych pokazach Costello Tagliapietry, Johna Richmonda i MaxMary. Ponieważ zrobienie takiej fryzury wymaga sporo zachodu, najlepiej zdecydować się na nią, gdy w planach mamy wielkie wyjście, a takich w czasie świąt nie zabraknie.
Wbrew pozorom nie jest ona zarezerwowana dla kobiet o bujnych włosach. Tym, które mają delikatne, z pomocą przyjdą karbownica lub cienki grzebień do tapirowania oraz dobry lakier utrwalający. Na koniec jedna uwaga. Chociaż to bardzo kobiece uczesanie, niestety, dodaje nam powagi, a co za tym idzie – lat. Dla młodych dziewczyn jak znalazł, dojrzałe kobiety powinny być ostrożne.
PANI 12/2011
Artykuł pochodzi z kategorii: Fryzury
-
Wasze komentarze
Polecamy
-
Dziś w portalu:
-
-
jestem szczesliwa. mam wiele powodow, by czuc sie... więcej














Wasze komentarze (9)
Muszą być długie i gęste, chociaż... mogą być natapirowane tak bardzo...herminiaMasz racje, jak z portretów Renoira. Mnie się podoba, ale to włosy trzeba mieć, a nie cztery kłaki w siedmiu rzędach.
<span class="user">~paryżanka[/quote]
Podejrzewam, że i jedno i drugie. Z pustego to i Salomon nie naleje...
<span class="user">~paryżankaMnie te z FM kojarzą się bardziej z Młodą Polską i Dagny Przybyszewski, niż z barokiem.herminiaW jesiennym numerze Fashion Magazine widziałam artykuł pt. Barok`n`roll. Włąśnie tam zobaczyłam takie XXL fryzury...[/quote][/quote]
Muszą być długie i gęste, chociaż... mogą być natapirowane tak bardzo...